Co najśmieszniejsze stało się to dlatego że któryś raz nie znajdując żadnej
sensownej oferty wakacyjnej rzuciłem sobie pod nosem "A może by tak rzucić to wszytko i pojechać w Bieszczady"
To była najlepsza decyzja, bawiłem się świetnie i odżyłem, a obecnie
mam już zaplanowany wiosenny wyjazd w Karpaty i zaczynam planować wakacyjną wyprawę w Alpy.
Poza tym zyskałem pewność co tak naprawdę























Udało się:
- nauczyłem się w końcu porządnie jeździć na #snowboard
- skompletowałem sprzęt do snowboard