Nie trzyma mnie w tym kraju nic, mam oszczędności bliskie 0, kwalifikacje zawodowe też bliskie 0.
Czy dobrym pomysłem jest wsiąść w samochód, jechać do Czech i szukać sobie roboty na produkcji (wcześniej się rozejrzeć i ew. się nawet gdzieś umówić żeby całkiem w ciemno nie jechać) i jakiejś stancji? Czy to miałoby sens w ogóle i jaka szansa, że po tygodniu nie będę musiał żebrać na paliwo na drogę powrotną? XD
Luźne ale
Czy dobrym pomysłem jest wsiąść w samochód, jechać do Czech i szukać sobie roboty na produkcji (wcześniej się rozejrzeć i ew. się nawet gdzieś umówić żeby całkiem w ciemno nie jechać) i jakiejś stancji? Czy to miałoby sens w ogóle i jaka szansa, że po tygodniu nie będę musiał żebrać na paliwo na drogę powrotną? XD
Luźne ale

























Bo auto mozna kupic uzywke od Niemca? No ale przeciez tez nie kazdy musi miec mieszkanie w jednym z 5-6 najwiekszych miast w kraju, nie kazdy musi miec mieszkanie
@piotrveyner: nie czytalem dalej, ale troche z innych powodów (ekologia)