Przecież to było życie jak w siódmym niebie. Praktycznie codziennie lekcje od 8:00 do 11:30, czasami do 12:30. Zadania domowe ograniczały się do zrobienia szlaczków, prostego dodawania/odejmowania i tabliczki mnożenia do 100.
Reszta dnia zostawała do naszej dyspozycji. Pamiętam, że albo wychodziłem na podwórko bawić się z innymi, albo odpalałem gierki na kompie (to akurat dopiero





































Kurdę, coś mnie niestety tchnęło nostaligicznie, bo zobaczyć stare odcinki klanu... niestety nadziałem się na nowe. Nie będę oceniał serialu, bo wiadomo że to kręcona tanim sumptem opera mydlana. Jednak ten serial pokazał mi jak się zestarzałem i jak czas szybko leci. Przecież pamiętam Olę Lubicz z problemami w liceum, a Agnieszkę, wpierw chcącą studiować indologię, a
źródło: c6841a8fc986a01bd51f2466ec61
Pobierz