Dobry Wieczór Mirki i Mirabelki!

Podróż do Rumunii (okolice nadmorskie) - ktoś był, ktoś doradzi?
Wyprawa planowana własnym samochodem, koszty zatem trzeba ciąć (4 studentów), zatem hotel do 3 gwiazdek lub jakiś hostel/schronisko młodzieżowe (nie mam szczególnie do nich jakoś pewności)
Powiedzcie co kto może!
#kiciochpyta #podroze #travel #nocnerozkminy #podrozujzwykopem
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dwa razy widziałem ISS jednej nocy, fajnie. Oni sobie tam fruwajo i już Ziemię zdążyli okrążyć, a ja tu dalej siedzę...
#nocnerozkminy
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak nakłonić duże przedsiębiorstwa żeby organizowały dla pracowników w wolnym czasie darmowe wyjazdy na strzelnice / szkolenia strzeleckie w ramach integracji i podnoszenia obronności kraju? Jakieś ulgi podatkowe może? #nocnerozkminy
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam takie bardzo luźne #nocnerozkminy z #astronomia i #kosmos

Intro
Rozszerzanie się przestrzeni powoduje nieustanne wydłużanie się fali światła. To jest równoważne z tym, że foton lecący przez rozszerzającą się przestrzeń będzie miał coraz mniejszą energię w układzie obserwatora. Takie przesunięcie ku czerwieni obserwuje się dla niezliczonej ilości obiektów w astronomii.

Problem 1
AlGanonim - Mam takie bardzo luźne #nocnerozkminy z #astronomia i #kosmos

Intro
R...

źródło: comment_lb1yNkNxlFYgNsvNhidGcFsmMmSQJdWO.gif

Pobierz
  • 52
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Al_Ganonim: A skąd 100% pewność że to przestrzeń się rozszerza a nie galaktyki się poprostu oddalają? Albo za przesunięcie ku czerwieni odpowiada nieznane nam zjawisko? Albo atomy/cząrki kurczą się a nie przestrzeń rozszerza?
  • Odpowiedz
A skąd 100% pewność że to przestrzeń się rozszerza a nie galaktyki się poprostu oddalają?


@Goglez: Bo musielibyśmy siedzieć w wyróżnionym miejscu Wszechświata, skoro wszystkie od nas równomiernie uciekają. No, prawie wszystkie i prawie równomiernie :).

Albo za przesunięcie ku czerwieni odpowiada nieznane nam
  • Odpowiedz
Głupie pytanie mam. Znaczy się nie głupie, ale trochę się cykam.
No bo yyy... ten tego... Ostatnio moje życie towarzyskie ograniczyło się do zamkniętej grupy i kombinujemy z kumplem jak by się tu z tego wyrwać, bo on też ze mną siedzi w tym gunwie. No planujemy jakoś poznać ludzi, tylko za bardzo nie ma pomysłu jak. Lato idzie, chcemy życia zaznać, a nie krążyć po barach czy domówkach w tym samym
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PsyRomancer: amerykańskie poradniki radzą kolejność zdjęć: 1. Ty, wyraźna twarz na większość zdjęcia - uśmiechnięty, 2. Ty w czasie robienia czegoś co lubisz, 3. Ty w grupie brzydszych od siebie kolegów 4. Ty w garniturze
  • Odpowiedz
Dlaczego ludzie w Polsce tak mało się u siebie uśmiechają? Ostatnio byłem w Kopenhadze i widziałem tam tyle pozytywnych wyrazów twarzy, że tutaj chyba przez rok nie naliczę. Kasjer w sklepie, obsługa na lotnisku, nawet starszy pan mijany na ulicy.
Ludzie ! Uśmiechajcie się, przecież dzień od razu staje się lepszy, kiedy dostanie się uśmiech od nieznajomego z rana. Może właśnie tego brakuje naburmuszonej babie w kiosku czy niemiłemu motorniczemu. Malutki pozytywny
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak to jest, że mam tylu znajomych i żadnego, z którym mógłbym sobie pogadać tak od serducha? Jak już nadchodzi ku temu okazja to chowam to, upycham wszystko z powrotem w sobie.

Jak to jest, że spotykałem się z tyloma pięknymi kobietami i nigdy nie umiałem przywiązać się do którejkolwiek? Tyle razy miałem okazję zostawić samotność daleko za sobą, a jednak w ostatniej chwili zawsze uciekałem.

Taka moja natura, która zmusza mnie do
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przez przypadek znalazłem listę rzeczy do zrobienia w wakacje. Z czasów, kiedy byłem szesnastoletnim przegrywem. Za pierwszym razem, gdy ją czytałem ogarniało mnie takie zażenowanie, że aż mi się ciepło robiło. Za drugim razem, gdy ponownie ją przeczytałem, uświadomiłem sobie, jak moje życie się zmieniło. Większość rzeczy z listy nie jest już dla mnie czymś nadzwyczajnym i nieosiągalnym. Po wykonaniu ich kilka razy nie są już czymś wyjątkowym, do tego osiągnięcie ich
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach