@zwierzeta_sa_spoko: Praca w gówno robocie to takie same marnowanie czasu, pracować po to żeby przeżyć, po dniówce w fabryce smrodu wraca się tak styranym i fizycznie i psychicznie, że nie ma się siły na nic. Cały ten wyścig szczurów za super autem, za mieszkaniem w centrum, za najnowszym telefonem jest dla wielu neetów bez sensu i nie czują potrzeby uczestnictwa w tym. I tak prędzej czy później wylądujemy w piachu,
  • Odpowiedz
Lubię z rana założyć słuchawki na uszy i chodzić po miejscach które kiedyś coś dla mnie znaczyły, blok w którym się wychowałem, wszystkie szkoły do których chodziłem, boisko na którym codziennie grałem w piłkę i las w którym jarałem marihuanen z kolegami z gimbazy jak jeszcze uczestniczyłem w życiu społecznym, kiedyś było jakoś łatwiej...
#przegryw #neet
@DiegoGonzales: @Aramura: ja około roku i powiem Wam, że to był najpiękniejszy okres w moim życiu. Wcześniej przez 3 lata #!$%@? na umowie zlecenie u Janusza po 9-10h dziennie za gówno stawkę, nigdy nie przekraczając 3k na rękę (Polska C). Jakimś cudem zaoszczędziłem i przez rok byłem w domu. Wstawałem wtedy gdy chciałem, mogłem siedzieć do późna. Zero #!$%@? i hejtu. To był najpiękniejszy czas w moim życiu.
  • Odpowiedz
Dużo osób, szczególnie z tagu #neet bardzo nieprzychylnie patrzy w stronę wszelakiej maści januszeksów i kołchozów. Wielu unika tych tych miejsc jak ognia, jednak odstępstwa od tej normy muszą być, bo przecież ciągle lub przynajmniej czasami ten hajs trzeba jednak zarabiać. No i mi zdarza się czasem wysłać cv, jak zobaczę jakaś ciekawą moim zdaniem ofertę. Właśnie w moim mieście trwa rekrutacja do nowo powstałej hali magazynowej, gdzie znaleźć ma zatrudnienie 500 osób.

No i zaprosili mnie na rozmowę, na drugie dzień był drugi etap rekrutacji, a dziś przez telefon o godzinie 9 rano jeszcze trzeci etap. Otwieram przed chwilą maila,a tam info, że dziękują mi za udział w rekrutacji, ale jednak nie zdecydowali się mnie zatrudnić.

Wniosek jest jeden, że nawet do kołchozu, januszexu czy marketu nie jest tak łatwo się dostać. Wiem, bo też byłem np na wielu rozmowach w marketach i odmawiali. Co prawda u mnie się nie pali, bo jestem minimalista a do tego mam jeszcze hajs, ale matka zaczyna mi truć już tą robotą. Właśnie to jest najgorsze, że ktoś bardziej się martwi o tę moją pracę ode mnie samego.

Na
Kilka dni temu byłem na rozmowie o pracę w firmie dystrybucyjnej różne produkty Itp, taki jakby duży magazyn. Dziś był Drugi etap rekrutacji, zadzwonił do mnie jakis menadżer i tak mnie przemaglował, że chyba wie już o mnie wszystko. I te jego pytania czemu często zmieniałem prace, co w obecnej chwili robie Itp. Wiem, że te pytania to standard, ale już poczułem się jak w jakimś Januszexie i tak se myślę, że
@ali-agca: zależy jak zdefiniujesz słowo "Bóg". W takiego jak go przedstawiają religie to nie. Ale nie wykluczę że istnieje jakiś wyższy byt, którego niektórzy mogliby nazwać bogiem
  • Odpowiedz
@ali-agca: Ja wierzę kiedyś w podstawówce zgubiłem swój ulubiony scyzoryk pod szkołą później pół nocy się modliłem do Boga że jeżeli istnieje to niech chociaż raz coś zrobi dla mnie i niech ten scyzoryk się znajdzie. Rano poszedłem wcześniej do szkoły i leżał koło najbardziej uczęszczanej ławki także to był cud że nikt go nie zabrał.
  • Odpowiedz
Świadomość że muszę wstać o 5:00 rano do pracy i iść zapierdzielać przez 8h mnie dobija. Praca fizyczna w fabryce. Tragicznie nie jest, ale wolałbym być wolny i NEETOWAĆ w domu, aby mieć co do gara włożyć i byłbym zadowolony....granie, przeglądanie neta, czytanie, oglądanie całe dnie tego co się chce i mnie interesuje. Ktoś powie że leń jestem, no i #!$%@? może ma rację, ale wolałbym takie życie milion razy niż wstawanie
Kadet20 - Świadomość że muszę wstać o 5:00 rano do pracy i iść zapierdzielać przez 8h...

źródło: comment_1625087443HieZq52MLJx0icF50Lchus.jpg

Pobierz
@obludnik-rozi: neet to najwyższy poziom. Największe marzenie normana-niewolnika to przecież tzw. "niezależność finansowa" lub "wcześniejsza emerytura" a to nic innego jak NEET z poduszką finansową.

Masz 3 sekundy żeby wytłumaczyć się, czemu nie jesteś jeszcze neetem


@amantadeusz: Bitcoin jeszcze nie jest po milionie, więc nie mam poduszki finansowej
  • Odpowiedz
@marek-gi: Ja zaczalem pracowac w wieku 23 i obecnie majac 38 mam przepracowane 13, ale na smieciówkach głównie :P O etacie mozna pomarzyc. Mimo wszystko plus taki, ze praca umysłowa i nie w januszexie.
  • Odpowiedz