Te sugestie, żeby zniszczyć asfalt na drodze do Morskiego Oka, żeby turyści użyli własnych nóg zamiast powozów, albo że Giewont też niepotrzebnie został wyłożony kamieniami (w sensie droga na jego szczyt), bo teraz może tam wejść każdy bez licencji i czekana.

A prawda jest taka, że gdyby była asfaltowa droga na szczyt i powozy, to nie byłoby tej całej akcji ratunkowej, tylko normalnie zapłaciłby Pakistańczykowi i zjechał sobie powozem z kocykiem na
Ależ #!$%@?, jak ci Pakistańczycy śmią smieć 200 tys złociszy, zanim rozpoczną akcje ewakuacyjną? W takim Pakistanie (PKB na osobę na poziomie 1000$), pewnie za część tej kwoty można by uratować dziesiątki osób, w kraju w którym pewnie większość ludzi bieduje z dnia na dzień, harując po 14 godzin dziennie w jakiejś fabryce tekstyliów, widać tutaj jaką "empatię" prezentują ludzie którzy sypią tymi frazesami o wyższości życia ludzkiego nad pieniądzem. Empatię wobec
Lokalizator GPS Adama Bieleckiego wskazuje już 5820 metrów. Pamiętajmy jednak, że teraz czeka ich bardzo trudna ściana, dodatkowo pokonywana w ponad 40 stopniowym mrozie i całkowitej ciemności, bo w Himalajch jest już po 22. Według informacji, które docierały do nas ostatnio, Revol jest 400 metrów wyżej Bieleckiego i Urubko

400 METRÓW (ʘʘ)

#nangaparbat