@Andris00: MSZ niczego NIE przekazał, dał jedynie gwarancję. Jeśli twierdzisz inaczej to wykaż się źródłem. Bo same słowa randomka w internecie nic dla mnie nie znaczą.
  • Odpowiedz
@TheRakQueen: nikt nie liczyl na takie wrecz wbieganie pod gore. To co wyprawia Adam i Denis to cos niesamowitego, pokonywac zima w nocy w ciezkich warunkach taki dystans. Dodatkowo ida na lekko i korzystaja z poreczowania drogi zostawionego jesienia przez innego himalaiste.
  • Odpowiedz
#nangaparbat pytanie takie, serio ekipa ratunkowa odczytuje GPS ze strony Bieleckiego? To chyba jakiś bait jest, ta apka jest publiczna i ma swoje limity, ale przecież ludzie tam na miejscu korzystają z innych odczytów
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Idą już jakieś 800 metrów do C2 do którego miała schodzić Eli zostało 500 ale sądze że i tak trzeba będzie wdrapać sie znacznie wyżej
#nangaparbat
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Co się dzieje z takimi himalaistami, którzy giną w górach, a ich ciał nigdy się nie znajduje tylko gdzieś leżą przez lata zamrożone? Czy uznawani są oni za zmarłych to znaczy czy rodzina dostaje normalnie akt zgonu, kasę z ubezpieczenia itp? #prawo #nangaparbat
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nieocenzurowany88: W polskim prawie, w tej sytuacji, osoby zaginione uznaje się za zmarłe w większości przypadków po upływie terminu roku. Ale różnie to jest w praktyce, w przypadku Kukuczki, współczłonkowie wyprawy na Lhotse zdali relacje że zginął w skutek upadku z wysokości, a ciało złożyli w lodowej szczelinie, choć później okazało się że ciała nigdy nie odnaleziono. Skłamano po to, żeby rodzina zmarłego otrzymała stosowną zapomogę.
  • Odpowiedz
Pytanie osoby, która nie śledziła tematu od początku. Udało im się zdobyć szczyt czy trudności zaczęły się w trakcie? No i 2 kwestia to czy jeżeli nie uda im się zejść to czy zdobycie szczytu będzie zaliczone?
#nangaparbat
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

25 maja 2006 roku podczas zejścia po udanym zdobyciu Mount Everestu poczuł się źle na tyle, że nie mógł kontynuować zejścia z wysokości ponad 8000 m. Powodem złego samopoczucia było zapadnięcie na chorobę wysokościową, w efekcie czego Hall nie mógł dalej iść o własnych siłach, miał halucynacje, był w stanie oszołomienia. Kilkugodzinne próby namówienia go do kontynuowania zejścia przez towarzyszących mu szerpów nie dały rezultatu. Zapadał zmrok, jego zapasy tlenu kończyły się,
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

"...jakby fizycznie, czy psychodelicznych, że tak powiem motywów tam specjalnie nie doświadczam. No jakby, w porównaniu z tymi środkami, które przyszło mi zażywać w młodości to niestety zupełnie nie ma porównania" ~Tomasz Mackiewicz


#nangaparbat
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 4
Ooo hurr durr pieniądze Wam wyjadły mózg, liczy się życie - krzyczą wykopki.

Owszem, życie się liczy i jest najważniejsze. Tego nie kwestionuję. Ale jak ja będę realizował swoje hobby i np. jeździł samochodem wyścigowym po torze, i sobie głupi ryj rozwalę to po mnie nikt helikoptera nie wyśle i nie postawi na nogi pół Polski.

Widzicie różnice? @wdvefbrgn

#nangaparbat #himalaizm
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@WoG więc jak bedziesz mial wypadek nie dzwoń po straż pożarną, po karetkę bo przecież wiedziałeś że wypadki się zdarzają, znałeś ryzyko, nie narażaj na koszty mnie i innych placach podatki w tym kraju.
  • Odpowiedz