@shadowsof2: No tak, idealizacja partnera... Mi ten temat też zupełnie obcym nie jest.Pieprzona psychika, która wmawia Ci,że to co nowe jest lepsze od zwykłej, szarej i nudnej rzeczywistości i ta ciągle tląca się nadzieja,że przecież to wcale nie będzie tak jak było już wcześniej; że ten nowy partner jest naprawdę inny i idealny, bo przecież nie jesteś już tak głupi i nie popełnisz dwa razy tego samego błędu. Plus jeszcze
  • Odpowiedz
Craig Armstrong - O, Verona


Z jakiejś tam wersji Romea i Julii - film tutaj nie ma żadnego znaczenia. Jak dla mnie klasyk porównywalny z niedawno goszczącym na głównej (sic!) "Carmina Burana" Carla Orffa.

#muzykafilmowa
ryhu - > Craig Armstrong - O, Verona

Z jakiejś tam wersji Romea i Julii - film tutaj...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach