Wpis @Pankracy911 przypomniał mi bardzo podobną historię. A w sumie to będzie z tego #coolstory z dwoma bonusami, więc może być trochę #tldr.

Miałem okazję obsługiwać dość nietypowe wesele w Sopockim Sheratonie - Polak [gdańszczanin] + Iranka, na dodatek mieszkający w Hamburgu. No i tym samym na weselu było towarzystwo polsko-irańsko-niemieckie. No i tak się bawią bawią ofkors chleją itd. i doszło oczywiście do momentu, w którym głowa głów musi przemówić.