Przygody WRAKA - podsumowanie roku 2022

Moja przygoda ze sportami walki zaczęła się w połowie roku 2021, nadrzędnym celem był start w zawodach mma, niezależnie od wyniku, po prostu porządnie się przygotować. Planowany start przypadał na marzec 2022, jednak w lutym złapała mnie nieprzyjemna przypadłość(niezależna od treningów czy "suplementacji") które uniemożliwiała mi przygotowanie się w 100%. Objawy zmniejszyły się 4-5 miesiącach i wtedy zdecydowałem się wystartować w 5 mistrzostwach Polski federacji MMAPOLSKA które
Darksed - Przygody WRAKA - podsumowanie roku 2022

Moja przygoda ze sportami walki ...

źródło: comment_1672781745k0ef5tEc7RtkvEXnGYFkec.jpg

Pobierz
  • 43
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Darksed: życzę osiągnięcia założonych celów, jednak nawet jeśli za 3 lata będziesz w sportach walki w dokładnie tym samym miejscu pamiętaj, że to maraton
  • Odpowiedz
Przecież to walka w barze w Tajlandii gdzie każdy pijany może wystartować xD Znajomi też tak się bawili ale nje nazywajmy tego walką sportową xD


@Darksed: no i? Patrząc na aferę którą tu wrzucales to też nie nazywam czegoś takiego walką sportową, nie pisałem, że miałem "walkę sportową". Prawdopodobnie moje zwycięstwo z typem cięższym o 38kg i wyższym o 23cm przebija i tak twoje osiągnięcia w temacie sportów walki ¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
@wykoko: Niby tak, ale Doussis i Kijańczuk to poziom fenu/babilonu, Oskarkowi dałbym jeszcze szanse, bo w amatorstwie miał rekord 26-1, więc może się jeszcze rozwinie, a typ z afro z luksemburgu nie jest aż takim plackiem. Pierwsza walka to też nie jest poziom ksw. 3 ostatnie walki nie licząc Materli vs Grove, są bardzo fajne.
  • Odpowiedz
Ciekawe czy KSW kiedyś tez by było w stanie zrobić takie przedsięwzięcie , dając swoich mistrzów vs np.Oktagon #ksw #mma
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@madap24488: proste, że jest ja kiedyś dostałem takiego kopa na szczękę, że taki najtańszy ochraniacz zwyczajnie przegryzłem. Zęby uratował, ale wiem, że jednak pozostawia do życzenia
  • Odpowiedz