@Kopyto96: cytując @jmuhha

Jest 7:30, kroczysz po uliczkach amerykańskiego miasteczka w którym się urodziłeś. Dumnie idąc w szkolnym uniformie drużyny sportowej. Zastanawiasz się co będziesz robił dziś w szkole. Pewnie na chemii dzień jak co dzień czyli budowanie wulkanu z sody. Potem biologia i rozcinanie żaby, gdzie będziesz siedział ze swoją miłością życia-Jenny-córką adwokata i lekarki. Na trzeciej lekcji robotyka, gdzie razem ze swoim teamem przygotowujecie bijącego robota na
@jmuhha +68
Jest 7:30, kroczysz po uliczkach amerykańskiego miasteczka w którym się urodziłeś. Dumnie idąc w szkolnym uniformie drużyny sportowej. Zastanawiasz się co będziesz robił dziś w szkole. Pewnie na chemii dzień jak co dzień czyli budowanie wulkanu z sody. Potem biologia i rozcinanie żaby, gdzie będziesz siedział ze swoją
  • Odpowiedz
Wiadomo że mecz w plecy, Fiorentina piłkarsko jest kilka poziomów wyżej od nas, ale to co się działo dzisiaj na trybunach to xD takiego wysypu januszerki na kotle to nie pamietam chyba od meczu z Juve. Najlepszy był as, który jak z kapelusza wyciągał kolejne setki (w jednej połowie machnął ich chyba z 7) i na drugiej już się nie pojawił ( ͡° ͜ʖ ͡°) no i ten
J.....y - Wiadomo że mecz w plecy, Fiorentina piłkarsko jest kilka poziomów wyżej od ...

źródło: IMG_20230414_004707

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JohnnyPomielony: owszem, zabolalo mnie, ze nie udalo mi sie kupic biletu, mimo regularnego meldowania sie na Bulgarskiej. Glupi ja nie kupilem ladnetu na ten sezon, przez co nie mialem rezerwacji, a pokniki mnie uprzedzili w zakupie. Niemniej jednak, sytuacje opisane przez Ciebie zdarzaja sie jednostkowo. Stwierdzenie, ze cieszysz sie z takiego przebiegu spotkania, aby uniknac tego typu zachowan w przyszlosci jest co najmniej slabe. W koncu „kibicem sie jest, a
  • Odpowiedz
@Staryan0na: Ostatnie zdanie to tak pół żartem pół serio, oczywiście że się nie cieszę, ba jestem tak zdołowany że jeszcze zasnąć nie mogę, szkoda mi piłkarzy bo widać że dali z siebie 100% ale rywal po prostu za mocny. A co do trybun to owszem przypadki januszerki się zdarzały na kotle, ale nie w takich ilościach co dzisiaj, czułem się bardziej jak na 4 albo 2. Tak z 10 lat
  • Odpowiedz
  • 4
wisła nie czyta książek...

– Jedna z nich to 'Ojciec Chrzestny', gdybyś ją przeczytał to wiedziałbyś, że pieniądze to nie wszystko, że nie zdradza się przyjaciół i nie dmucha ich żon...
fullversion - wisła nie czyta książek...

– Jedna z nich to 'Ojciec Chrzestny', gdyby...
  • Odpowiedz
@SOLDIER_OF_FROGTAN: Lata 90 to byłem gowniak ale już 00 to zaczynałem rozumieć klimat. Z resztą wtedy prawie każdy za kimś był. Dziś osiedla świecą pustkami i hula po nich wiatr. Czasy tez się zmieniły, dziś małolaci mają dostęp do internetu i milion ciekawszych rzeczy do robienia niż biegać za kimś po mieście i robić sobie przypał przy obecnej inwigilacji. Ale tamte lata i tamten klimat były wtedy piękne.
  • Odpowiedz
2 kwietnia 2005, pamiętna data również w świecie polskiej piłki. Na pewno pamiętacie "pojednanie" kibiców Wisły Kraków i Cracovii. Ale było też inne, mniej medialne pojednanie kibiców trzech zwaśnionych klubów na Świętym Krzyżu w Górach Świętokrzyskich: Korony Kielce, KSZO Ostrowiec Świętokrzyski i Radomiaka.
Trwało ono jeszcze krócej niż "pojednanie" w Krakowie - już tydzień po śmierci papy, 9 kwietnia, doszło do zadymy na meczu w Ostrowcu (0:3 dla Korony). Papież faktycznie łączy...
Lolenson1888 - 2 kwietnia 2005, pamiętna data również w świecie polskiej piłki. Na pe...

źródło: 426736-1

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@fullversion: Bardzo fajnie, ale czy naprawdę kogoś ta kadra emocjonuje? Na trybunach żałość, na boisku żałość i tylko trener jest promykiem nadziei, jednakże jeśli by spojrzeć na materiał z jakim jest zmuszony pracować to nie wróżę sukcesów.
  • Odpowiedz