#cultowe (1748/1000)
Cradle of Filth - Funeral in Carpathia z płyty pt. Dusk and Her Embrace (1996)
Pierwsze lata ich twórczości nie były IMO wcale takie złe. Na pierwszych czterech płytach, czyli do Midian włącznie, dzieją się całkiem ciekawe muzycznie rzeczy i jakoś mi one nie wadzą - oczywiście jeśli ktoś nie ma awersji na klawisz i ładne melodie wymieszane z blackową estetyką. Gdyby tylko ich







































#cultowe (1749/1000)
Unearthly Trance - Storm of Infinity z demo/EPki pt. Sonic Burial Hymns (2000) <- ustawiam znacznik czasu, bo materiał jest na tubce jedynie w całości
Całkiem nie tak dawno ponadrabiałem wczesne lata ich twórczości, bo bardzo lubię nowsze płyty, mimo że nawet w swojej niszy (sludge/doom/drope) to kapela niszowa - w USA pewnie co najwyżej czwartoligowa. Na demówkach jak zwykle w przypadku post-metalowych/sludgowych bandów się