Przerąbane być teraz dzieciakiem.
Rodzice muszę teraz dołożyć dużo większych starań, niż jeszcze dwadzieścia - trzydzieści lat temu, żeby dziecko prawidłowo się rozwijało, a pokusa uczynienia z internetu głównego wychowawcy jest wielka.
Dzieciaki jeszcze niedawno były głównie skazane na towarzystwo kolegów z klasy, podwórka i rodziny, czyli głównie rówieśników. Teraz kilkunastolatkowie przebywają w internetach z dużo starszymi, ale i dużo młodszymi osobami, co nie najlepiej wpływa na rozwój, kształtowanie odpowiednich postaw społecznych
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wjtk123: Ale tak wyglądały dyskusje dzieciaków, nie dorosłych ludzi, którzy powinni już coś umieć. I ten, kto lepiej obraża dostawał najwyżej poklask swoich znajomych, a reszta z nim nie gadała - a jeśli miał jakieś idiotyczne poglądy, to stawał się wyrzutkiem, a nie robił strony internetowe o nękaniu elektromagnetycznym, złowrogich szczepionkach z płodów czy podobnych bzdurach.
@LashaTumbai: Spadek motywacji może być pochodną spadku dyscypliny.
  • Odpowiedz
@hdjxfks: wiele razy próbowałem z pewnym siebie kolegą wbić w towarzystwo. Nie potrafię się jednak dogadać z ludźmi. Jestem dla nich zbyt nudny i tyle.
Kończę szkole średnią i właściwie nie zrywam znajomosci bo ich nie mam. Na studiach są ci sami ludzie.
Nudziarze są wykluczeni
  • Odpowiedz
Bardzo bym chciał, żeby były w Warszawie śniadaniownie, do których byłby zakaz wstępu z dziećmi. To jest naprawdę irytujące, kiedy próbując w spokoju zjeść niedzielne śniadanie muszę (nie tylko ja) podziwiać pociechy, które zachęcane dumnymi rodzicami, sieją absolutny r--------l w lokalu, drąc mordy, piszcząc, plując (tak, przed chwilą coś takiego widziałem), tłukąc drewnianymi zabawkami w stół, albo biegając po lokalu z krzykiem na ustach. Co ciekawe, im lepiej ubrani rodzice, tym większy
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
@Shodan56: no to jest inny temat. Akurat „Bułkę” to jest specyficzny lokal. Lata temu była to dość modna miejscówka, gdzie panie miały full make up do dresów, że niby niedbałe śnidanie, ale umalowane jak na wojnę. Te czasy minęły, ale ceny pozostały ;)
Niemniej śniadania na mieście w Warszawie to droga sprawa, to prawda.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach