Zauważyliście u samotnych mamusiek co mają każdego gówniaka z innym, że pierwszy ich dzieciak jest zawsze najładniejszy i najbardziej dynamiczny, bo to była wpadka z najbardziej wartościowym genetycznie samcem. A późniejsze dzieciaki są coraz brzydsze i bardziej s---------e - bo i mamusia była coraz to mniej wartościowa na rynku matrymonialnym, więc coraz to mniej wartościowych genetycznie samców gotowych wsadzić w nią bez gumy udawało jej się znaleźć. ( ͡º ͜ʖ
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 10
@dr_Klotz: a wiesz, że prawda xd
znam taką jedną, pierwszy najstarszy w------e mięśnie itd. normalnie topowy przykłada chada a potem im dalej w las tym gorzej ¯\(ツ)_/¯
oczywiście jest też drugi aspekt, ten pierwszy to totalny debil a później jest coraz lepiej ¯\
(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
  • 87
Gurwa, moja siostra to prawdziwa #madka.Wczoraj opowiadała, jak to ekspedientka w osiedlowym powiedziała jej, że w życiu nie uwierzyłaby że jesteśmy siostrami, bo ja jest zawsze taka uśmiechnięta, roześmiana i wesoła, a ja poważna i ponura.Powiedziałam jej, że też śmiałabym się od ucha do ucha codziennie, jakbym wysypiała się do południa i nie musiała pracować (ona jest utrzymanką męża, ja spierdox), na co ona oburzyła się, że ONA PRACUJE
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 37
@dwojra powiem tak: bywały dni kiedy szedłem do pracy z uśmiechem na twarzy bo wiedziałem, że w porównaniu do siedzenia w domu z synem to tam odpocznę.
Nie twierdzę, że zajmowanie dziecmi i domem jest turbo trudne albo wręcz odwrotnie, super łatwe.

Też nieco generalizujesz z tym spaniem do południa zapewne.

Siostrze bym darował a na Twoim miejscu zastanowił się na kiego grzyba tak się smucisz. To gorsze niż bycie
  • Odpowiedz
via Android
  • 24
@DulGukat: tak piecze w c--j, że te pierwsze lata już minęły, a ona dalej nie pracuje i świat realny miesza się jej z uniwersum m jak miłość xd dzieci będą miały po 18-15 lat, a ona dalej będzie twierdziła, że nie pracuje, bo jej mamą na pełny etat xd
  • Odpowiedz
Rozumiem jak ktoś przyjdzie przebrany w jakiś strój z maską albo make upem, jest to jakiś jednak powód żeby sypnąć cuksa no bo się postarał ktoś nad przebraniem, ale jak wpadają mi pod chate jakieś brajany 500+ w najtańszej plastikowej masce albo w ogóle bez niczego, i ja mam dokarmiać te biedackie patusy, co ich madkom szkoda 10 zł na czekolade dla gówniaka, to szkoda szczempić ryja.
#halloween #zalesie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jebla idzie dostać. Metro pełne a #madka z wózkiem przepycha ludzi i drze p1zde TO MIEJSCE DLA WUZKUF!!!!!1. Najgorsze - były 2 takie madki więc 2 razy więcej przepychania. Jeszcze gorsze, trzecia madka wsiadła z kolejnym wózkiem i te wszystkie dzieci zaczęły płakać WSZYSTKIE! Byłem w płaczącym imadle. Trzymajcie się w tej Warszawie !!!

#warszawa #gorzkiezale
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wykops2: Nie taki znowu rak.
Tak naprawdę wygląda bycie matką: dzieci przy robieniu siku, dzieci pomagające gotować, noszenie rowerków, czytanie książek, przewijanie, przebieranie, generalnie dużo roboty. Ale to, co ludzie widzą, to ja na spacerze, a dziecko śpiące w wózku ;-)
  • Odpowiedz
@wykops2: A tu Cię boli.
Myślę, że obrazek jest głównie o tym, jak bycie matką postrzegają ludzie, a jak naprawdę wygląda. Akurat skupiła się na byciu matką. Nie wiem, jak u Ciebie, ale u mnie większość pchających wózki to jednak mamy.
  • Odpowiedz
Trzymajcie mnie Mirki i Mirabelki ( _) Jade sobie w pociągu do Wrocławia i wsiada jakaś ulana #madka z gowniakiem który drze morde na cały pociąg, ona na niego i tak w kółko. Usiedli akurat za mną, to p---------a maksymalnie wysyłam do mojego niebieskiego i kilku znajomych wiadomość, że nienawidze drących sie dzieciorów w pociągach, zwłaszcza, że w czasie podróży zazwyczaj sie ucze. Wyobraźcie sobie, że po
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@swistak87: wkręcasz silnik na większe obroty, wyłączasz zapłon z wciśniętym pedałem gazu do końca i włączasz z powrotem zapłon. W momencie jak włączysz zapłon następuje spalenie paliwa, którym 'zalałeś' silnik wcześniej. Kończy się to głośnym strzałem z wydechu.
  • Odpowiedz