@88mph: Krótkie wyjaśnienie:

Badając pochodne kwasu lizerginowego Hofmann w roku 1938 po raz pierwszy zsyntetyzował LSD-25. Głównym celem syntezy było otrzymanie stymulatora oddechowo-krążeniowego (analeptyku). Naukowiec zawiesił badania i postanowił zająć się nimi ponownie dopiero pięć lat później, dokładnie 16 kwietnia 1943 r. Podczas resyntezy LSD wchłonął prawdopodobnie niewielka ilość substancji i zanim opuścił laboratorium poczuł, że wszystko wkoło faluje[4]. Trzy dni po zdarzeniu, Hofmann świadomie przyjął 250 µg LSD i tego
właśnie tego nie lubię w wykopie, ja #!$%@?ę.

człowiek czymś się dzieli, choć nie musi, i połowa komentarzy "co to / kto to #!$%@? jest", "taguj #!$%@?", "no i #!$%@??"

Masz hejta - klepnij minusa, nie ma minusów na mikro - olej, ale nie zawsze ktoś musi skrytykować, bez krytykowania i narzekania by nas tu nie było, polski internet - forewer hejt...

#astronomia #muzyka #polityka #lsd #juventus

@szon: lepiej? zadowolony? a
Jakie są REALNE możliwe powikłania po zażywaniu #lsd ? Nie chodzi mi tu ani o badtripa ani o problemy z policją, tylko o długotrwałe kłopoty psychiczne. Coś czytałem o psychozach ale chciałbym wiedzieć więcej - jak taka psychoza wygląda, czy jest to niebezpieczne dla otoczenia, w istotny sposób komplikuje życie, jak to się leczy i czy da się wyleczyć i tak dalej. Może ktoś ma doświadczenia?
3 dni pracy, 100 zł, odciski na rękach, ale powiem Wam jedno: WARTO BYŁO. To mój ostatni #woodstock więc pozwoliłem sobie na trochę więcej śmieszkowania. 6 razy Pokojowy Patrol wyrzucał mnie spod sceny za celowe zasłanianie kamerzysty moją flagą.

THEY SEE ME TROLLIN' THEY HATIN'!

#trolling #trollface #flaga

EDIT: Szczególne podziękowania dla Alberta Hofmanna, bez którego nie dałbym gibać tą flagą przez 3 dni. #lsd
Jak każdy człowiek, często uciekam w świat fantazji. Wiecie, wyobrażam sobie różne super sytuacje, w których zawsze jestem najfajniejszym chłopakiem w okolicy. Nie myślałem nigdy o tym, jak bardzo się upiększam w tych fantazjach. Do czasu. Kilka lat temu kumpel przywiózł z zachodu kilka kartonów LSD. Przed wspólnym tripem, jako że nigdy nie żarłem kwasu, czytałem opinie w sieci. Byłem zdumiony. Ludzie pisali o głębokim wejrzeniu w siebie, konfrontacji z własnym ego