Jak to jest z oddawaniem krwi w UK? Co musiałbym zrobić i gdzie się udać w #londyn? Szkoda żeby 0- się marnowała, a jeśli miałby za to przyjść jeszcze jakiś profit, to czemu nie. No i jakieś standardy higieniczne w tutejszej służbie zdrowia są utrzymywane?

#emigracja #barylkakrwi
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Hej!

Jak może ktoś zobaczył wcześniej,mianowicie spotkał mnie problem z pracodawcą z UK który po moim wyjeździe do Polski wstrzymał ostatnią wypłatę. Zacząłem czytać co można zrobić w tej sprawie oraz wysyłać maile z zapytaniami do adwokatów, głównie specjalizujących się w prawie pracy.

Informacje tu zebrane mogą się okazać dla kogoś bardzo pomocne dlatego postanowiłem się podzielić nowo nabytą wiedzą :)

Jeśli
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@501st: Powiedz coś więcej o tym niecnym planie :) kombinowałem o poproszenie kogoś znajomego z Londynu o telefon do firmy i podanie się za prawnika itd.
  • Odpowiedz
  • 2
@sukcez: Puść sygnał, jak oddzwoni to Ty albo ktoś inny niech się zgłosi jako "Detective Sergeant Wilkinson, Metropolitan Police Fraud Division, how can I help you?" :)
  • Odpowiedz
Do mirków-inżynierów w Londynie (nie tylko IT): pewna myśl powróciła do mojego umysłu. Mianowicie zastanawiałem się nad stworzeniem klubu polskich inżynierów w stolicy UK. Byłby ktoś chętny? Forma i częstotliwość spotkań do obgadania, na początku pewnie by to było dosyć nieformalnie, pewnie w jakimś pubie. Docelowo jednak fajnie by było pomyśleć nad jakimś stałym miejscem i regularnymi spotkaniami. Co byśmy tam robili? Dyskusje, degustacja trunków, gry, prezentacje, szkolenia, cokolwiek zaproponujecie. Zapraszam do
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 6
@mk87so0: a kto mówi, że tęsknię za Polakami? Mam sporo polskich znajomych. Po prostu marzy mi się staromodny męski klub, w którym można ciekawie pogadać, wymienić poglądy, poznać ludzi podobnych do siebie.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MakRojal: :D aż nie wiem jak wytłumaczyć, trzeci raz zaczynam pisać zdanie. Na mirko parę razy widziałem, jak w ten sposób (dynamiczność, dynamina) określa się typ ludzi energicznych, przebojowych, pewnych siebie, i mi się spodobało. ;)
  • Odpowiedz
@niemenel: 6.80, ale po 10 dniach (nie 10 godzinach, nie wiem co ja tam wyżej napisałem) masz już ten bonus, który raczej sklepy dostają, także wychodzi 7.80. Ale nawet te 6.80 to i tak jest więcej niż minimalna, za którą ludzie często robią. ;) Wiem, że na przykład w McDonaldzie tyle płacą i ludzie jakoś żyją.
  • Odpowiedz
Cześć Mirki!

Po pół roku emigracji wróciłem do PL jednak to nie koniec przygód, okazało się , że chociaż chciałem być fair i dałem wypowiedzenie zamiast po prostu zniknąć (nie lubiłem pracodawcy, chciwy krętacz) to chcą mnie mówiąc krótko okraść z ostatniej wypłaty. Ostatni dzień września był dniem wypłaty i od tego czasu nic nie wpłynęło, brak odpowiedzi na maile a ja jestem w PL.

Z tego co czytałem jest coś takiego jak employment
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sukcez: nic mi nie przychodzi do głowy. Można go straszyć telefonami ze sie pójdzie do wyżej wymienionych instytucji, jedyne co możesz zdobić to będąc w uk.
  • Odpowiedz
Szesc osob w #londyn #uk zaakcpetowalo warunki dostepu do publicznego hotspota WiFi zgadzajac sie tym samym na oddanie swojego najstarszego dziecka :)

How desperate are we for wi-fi: six people accidentally give up their eldest child

http://www.heraldscotland.com/news/home-news/how-desperate-are-we-for-wi-fi-six-people-accidentally-give-up-their-eldest-child.1412057906

Caly
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, jadę w listopadzie pozwiedzać Londyn. Macie do polecenia jakiś znośny hotel, żeby nie był w jakiejś islamskiej/murzyńskiej okolicy, żeby było w miarę niedaleko do miejsc turystycznych i żeby nie kosztował fortuny? Na booking.com drogawe te hotele.

#zagranico #londyn #hotel #pomocy #bookingcom
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@matus112: zwykła/restauracja kawiarnia. A ja robię jako szeregowy roznosiciel posiłków i zamiatacz tac. :D Pracuje tam niedługo, ale widzę że ten segment rynku pracy raczej średnio mi odpowiada.

Ceny mają tam wysokie, ale też klienci zazwyczaj pieniężni. :P Jako ciekawostkę mogę napisać że 2 dni temu przyszła tam sobie na kawę najbliższa przyjaciółka królowej.
  • Odpowiedz
dojezdzal ktos na lotnisko easybusem? co sie stanie jak spoznie sie na tego na ktora mam godzine? wpuszcza mnie na nastepny bo ceny sa inne?

#londyn #uk #easybus
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pampuszek: pode mną, za jakiś miesiąc będzie cały flat do wynajęcia, ale wynajem pojedynczego pokoju też chyba wchodzi w grę, dwójka tam chyba jest. NW10 jak by co
  • Odpowiedz
niech mi jakiś mirek londyńczyk wytłumaczy, jak kupić tego buspassa który niby na wszystkie strefy ma jedną cenę. Jestem zalogowany na stronie swojej oysterki i widzę tylko opcje zwykłego doładowania, oraz travelcard "od strefy do strefy".

#londyn #pytanie #emigracja
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Camarde: Stacje metra oraz niektóre sklepy z punktem Oyster. Jeśli np dojeżdzasz też metrem, to można kupić travelcard, który ma w sobie już buspass.

W internecie nie ma opcji kupowania buspassa, bo nie ma jak ich aktywować w autobusach.
  • Odpowiedz
160 kg mama z UK mówi, że jest gruba, bo pieniądze z benefitów starczają tylko na fastfoody i złe jedzenie. Mój ulubiony fragment wywiadu to:

'I tried swimming but it cost £22 a month and it meant I had to cut back on my favourite pizza and Chinese takeaways.'


Cóż, w tym przypadku wymiana pizzy i chinskiego zarcia na plywanie przydalaby sie podwojnie

#londyn #uk #benefityanglia
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dziś w trakcie przerwy po raz pierwszy poszłam do Borough Market i cóż :-) to będzie moje ulubione miejsce na kolejne kilka tygodni. Prawdziwa uczta dla oczu i podniebienia, a przy tym zabójca dla kieszeni. Znalazłam sobie cukierki z lukrecji, propolisu i z aromatem fiołkowym.

#londyn #cozwiecejdodac #pysznosci
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach