Ma ktoś wolne na tygodniu, który zaczyna się 9/11 (tak, wiem z czym kojarzy się data)? Urlop mam i zamulam na chacie z kotełem. O weekend się nie martwię, bo zawsze jest co robić, ale od poniedziałku do piątku trochę nieciekawie. Większość znajomych zapitala od rana do późnego popołudnia więc nie chcę ich nachodzić. Po 11 latach w Londynie za wiele do zobaczenia nie zostało, co wcale nie znaczy że wszystko już
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@besiege: Dzięki za sugestię, ale przez te 11 lat zwiedziłem Brytanię od Portsmouth po Glasgow i drastycznie stwierdzam że 1 dzień to absolutnie za mało żeby coś konkretnie zwiedzić. A nocowanie odpada bo mój koteł załapie schizę że go zostawiłem i drugiego dnia zacznie wyć jak cholera w mieszkaniu, w którym obowiązuje zakaz posiadania zwierza... Kiedy mieszkało się w domu z paroma innymi osobami to zawsze miał co robić i
  • Odpowiedz
@Kutaskuta: Restauracje 'eat all you can' placisz tylko za wejsciowke + picie. Na soho jest chinczyk taki za 5£. Sa tez restauracje "Jimmy's" podobne z miksem z roznych najpopularniejszych kuchni swiata. Tam ceny oscyluja w cenie okolo 8£ w porze lunchu i 13£ wieczoroami. Znajdują sie na Wembley i Wimbledonie. Od siebie moge polecic rowniez chinczyka na Park Royal "Dragon King" jesli jestes z Zachodu. Cena podobna jak u Jimmiego.
  • Odpowiedz
@Kutaskuta:

1. Brick Lane, zajebiste curry w knajpie Al-Badar za 5 funciaków, do tego mała sałatka, dwa świeże chlebki naan i dowolny napój. Knajpa wygląda tak sobie w porównaniu z innymi restauracjami w sąsiedztwie, ale naprawdę warto. Hygiene Rating: 3 (good), jadam tam co najmniej raz w tygodniu od roku i wszystko gra.

http://www.yelp.co.uk/biz/al-badar-fried-chicken-and-curry-restaurant-london

2. Petticoat Lane Food Market - kilkanaście foodtrucków, jedzenie prosto z grilla: chińskie, indyjskie, wrapy ze
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach