Nie chodziło dzisiaj o dystans, o średnią prędkość, wytopienie czegokolwiek, tylko o górę... I widoki. 10 km podjazdu, raczej przyjemnego bo były serpentyny. Nie pocisnęłam, a w sumie mogłam, bo nie czuję zmęczenia. Może jutro powtórka i powrót dłuższą trasą, bo dzisiaj była ucieczka (w dół oczywiście kilka minut...) przed deszczem;) Najwyższy punkt to ok. 932 m.n.p.m, osobisty rekord wysokości (wstyd, ale kiedyś się poprawi).
Trasa w























Chyba mam depresję rowerową, dzisiaj się zmusiłam żeby wyjść, a myślałam że to wczoraj było już apogeum... Gdzie moja niezłomna motywacja ;___; W każdy razie ta sama trasa co wczoraj, poprawiłam trochę czas, ale nie wchodziłam już na Ostrą. Trasa w endomondo
Panorama gór, a w dole Młyńczyska
Czy
źródło: comment_BMKdJ32IbnPNJzYIRzYmHwxojVVsOJ8u.jpg
Pobierzźródło: comment_FSeIQJmSvu48AvcUCKpXyNsmaVoAJd1T.jpg
Pobierz