@wujeklistonosza: Faktycznie dobre, zwłaszcza jak na solowe płyty Watersa ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ogólnie mam wrażenie, że muzycy z Pink Floyd tworzyli wielkie rzeczy tylko gdy ze sobą współpracowali. Potwierdzają to u mnie solowe płyty Gilmoura, a także późne płyty jeszcze pod szyldem Pink Floyd, jak Gilmourowskie Momentary i The Division Bell, czy Watersowskie The Final Cut. O ile generalnie nie są to rzeczy złe, to
  • Odpowiedz
Szukam starego filmu kung-fu, który krążył na VHS w latach 80tych Z tego co pamiętam mógł nazywać się "Klan Ninja" ale niekoniecznie (po prostu ten tytuł jakoś mi utkwił w głowie).
Z filmu zapamiętałem tylko to, że był sobie młody adept sztuk walki. W filmie przewijały się także wojownicy ninja, w scenach często pogrupowani w jednokolorowe stroje. Żółci ninja, niebiescy ninja, zieloni ninja, czarni of kors. Pamiętam także scenę, która działa się
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach