A i najważniejsze, mieszkam tu 10 lat i dopiero od kilku lat pojawił się ten problem z dopłacaniem, wcześniej tego nie było. Chyba ja muszę zacząć poruszać ten temat z sąsiadami i administracją, bo wszyscy pewnie mają w dupie, 50% moherów pewnie ciągle głosuje żeby pokrywać te koszty, nikt się tym nie interesuje, tylko po prostu spłacają.
@marcin-el-mops @kodijak @janznetu @Arthusp @Szef_Wypoku
  • Odpowiedz
@wykop14: Też bym podrążył temat. Jak ja bym coś takiego dostał do zapłacenia, to w pierwszym rzucie pewnie był zapłacił i robił dym we Wspólnocie. Jakby nie zadziałało, to pewnie drugiego bym już nie płacił. I pewnie rozglądałbym się czy jest jakaś instytucja kontrolująca Wspólnotę. Ponad dwa koła, to (w kategorii szarego człowieka) już nie wykroczenie, a przestępstwo. Tym bardziej, że jak piszesz - to się powtarza.
  • Odpowiedz
_Drogi użytkowniku ***,

Twoja skrzynka pocztowa przekroczyła normalny limit 100 MB, nie będziesz w stanie odbierać ani wysyłać wiadomości e-mail, dopóki nie zwiększysz limitu skrzynki pocztowej. Aby zwiększyć limit poczty ***, KLIKNIJ TUTAJ i wypełnij dane wymagane do zwiększenia limitu skrzynki pocztowej.

Po 48 godzinach bez otrzymania od ciebie odpowiedzi twoja skrzynka pocztowa zostanie tymczasowo wyłączona.

Dziękujemy
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirko jest afera z Uberem.
Zamowiłem przejazd za 35 zł określoną trasą w aplikacji. Czekam spokojnie, podjeżdża oczywiście obywatel Ukrainy i widzę, że jedzie do punktu docelowego inną trasą niż była określona w aplikacji. Myślę sobie - nie moja sprawa, ważne żeby dojechał do wybranego miejsca.
Przejazd się zakończył, wszystkk elegancko, a dziś zobaczyłem za konto, że pobrało mi w sumie dodatkowe 31 zł (w sumie 66 zł za przejazd).

Oczywiście piszę wiadomość do supportu
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Muszę sobie podnieść aktywność wykopową do przyszłego roku, bo chciałam się bawić w #wykopaka , ale najwyraźniej nie dla mnie to :< Z tego powodu opowiem Wam historię z mojego dzisiejszego życia.

Przyniosłam sobie wczoraj cytrynkę do #pracbaza bo nie ma nic lepszego niż herbata z nią o poranku. Przekroiłam ją ładnie, wcisnęłam odrobinę i włożyłam na talerzyku do lodówki, by grzecznie czekała na następne użycie. Dzisiaj przychodzę
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KimDzongHeal: Przyznam, że pojawiały się wcześniej pierwsze sygnały, które powinny mnie zaniepokoić. Z mojej przekrojonej na pół cytrynki, ktoś niejednokrotnie wykrawał sobie pojedyncze plasterki. Czy tak wygląda początek Vendetty?
  • Odpowiedz
@lubiegrzeski: No i super. Nie potrzebujesz podglądu korytarza. Potrzebujesz lampki UV - klamki będą się świeciły jaskrawym turkusem. Wszystko czego nasz nikczemnik dotknie tak się zachowa. A w szczególności jego biurko i okolice. Teraz tak: jest kilka wariantów konfrontacji. Pierwszy , american style - wygarniasz mu na forum publicznym "co on robi z Twoją cytryną?!". High risk - high reward. Jeżeli nie jest to jakiś wyrachowany psychopata sam się złamie
  • Odpowiedz