Przykra sprawa. Pewna kobieta po 80 oddała księdzu w akcie darowizny swój dom w zamian za życie na plebani, jedzenie, pokój itd… Po trzech miesiącach okazało się, że pani była bardzo rozrzutna, bo ustawiała na maksa kaloryfery i „dużo jadła”. Ksiądz praktycznie wyłączył jej kaloryfer, bo niby nie ma pieniędzy. W domu zamki dawno zmienione. Podobno da radę cofnąć darowiznę, prawda to?

Jedna sprawa to to, że baba jest głupia, ale to
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach