Mam kolegę na Dominikanie, sobie jeździ samochodem popijając sobie jakiś a-----l, czasami p--o, czasami drink, czasami czysty rum, raz widzi nas dwóch Policjantów, popatrzeli, żaden się nie ruszył, krzyczeliśmy do siebie z Policjantami "cześć, co tam? Miłego dnia i spokojnej jazdy"
Ale co więcej on nie ma prawa jazdy i jeździ, tutaj jest WOLNOŚĆ!
Na Jamajce poznałem Rastamana który sobie jechał nie przekraczając 20km/h paląc jointa, był





























źródło: jhgf
Pobierz