"ŁaŁ" właśnie dostałem telefon od HR-korpo niewiasty

HR: Dzień dobry! (prawie mi krzyknęła w słuchawkę) Czy rozmawiam z TheRemedy (nie przypominam sobie abym pił z nią wódkę, ale ok...)
TheRemedy: Tak, w czym mogę pomóc?
HR: Nazywam się XXX i dzwonie z firmy XYZ bo ja znalazłam Pana (ooo jednak niewiasta przypomniała sobie że nie jesteśmy na "Ty") bo znalazłam Pana profil na "LynkedYn" i chciałam zaproponować Ci (no i skończyło się "rumakowanie" #pdk
  • 83
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mamrotekk: What? Odpowiedzial na proste pytanie. Ty bys nie chcial zarabiac 100k? Rekruterzy to rak w tym kraju i trzeba ich w koncu nauczyc zasad. Po co gosc ma tracic swoj i jej czas skoro z gory wie, ze nie wezmie tej pracy przez pieniadze? Co to w ogole za pomysl, ze pensja jest tajemnica?
  • Odpowiedz
nsfw
Treść nieodpowiednia do przeglądania w pracy lub miejscu publicznym...
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

nsfw
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

nsfw
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

nsfw
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

nsfw
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

nsfw
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, co te korpo, to ja nawet nie. Nowa praca, w korpo oczywiście, 4 dzień. Podczas obiadku podbija do mnie nowo poznany kolega i zagaduje. Pierdu, pierdu i pada pytanie o moją stawkę. Ja, jako z natury miły człowiek, odpowiedziałem, bo byłem pewien, że jako świeżak mam pewnie mniejszą niż on. Pod koniec zmiany dostałem opierdziel od szefa, że jakim prawem chwalę się swoimi zarobkami xDDD Okazało się, że ja na start
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Marfii: ekhem:

Co więcej, pracodawca nie może zabronić pracownikowi dzielenia się danymi o swoich zarobkach z kolegami z pracy np. poprzez wprowadzenie klauzuli poufności wynagrodzenia. Nie może go również w żaden sposób upomnieć ani ukarać, jeżeli dojdzie do takiej sytuacji. Zgodnie bowiem z k.p. wszystkie postanowienia umów o pracę mniej korzystne niż przepisy kodeksu są nieważne.


pełny
  • Odpowiedz
Mirki zna ktos jakiegoś dobrego psychologa/doradce ds rozwoju kariery i treningu osobowosci? Chciałbym kobicie umówić takie spotkanko lub pare celem pocwiczenia asertywności i popracowania nad ugodowoscia. Robi korpo karierę, jest to dla niej wazne, uwazam ze ma ogromny potencjał i to najlepszy ze sposobów (poza motywacja ofc) jaki wymyśliłem, żeby dodac jeszcze cos od siebie, coby w pracy mogla być #korpobitch i wycisnąć z nich chociaż jak najwięcej $ ;>.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

zamiast na cały etat, przenies sie na pół etatu a wolny czas spędź na tym co cie interesuje


@Kopiec-Kreta: bardzo fajna rada, jakby go praca interesowała tak bardzo to by do kołcza nie musiał chodzić ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
nsfw
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mirki, k---a tak sobie siedzę i czytam te wasze wpisy z #korpo . Sam pracuje w korpo od 2 lat. Działam sobie w logistyce, ale tyle ile mi obowiązków przybyło po 2 latach to jest dramat. Na ten moment ogarniam jakieś raporty bezpośrednio dla zarządu (korpo 2k+ ludzi w europie), angielski ogarniam w zasadzie na C1, duża wiedza o logistyce (transport, magazynowanie, procesy logistyczne, etykiety itd.), Excel
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Tylko weź pod uwagę, że te opowieści o wysokich zarobkach są najczęściej z top5 polskich miast. Jak zobaczysz ceny nieruchomości to często wychodzi, że 2500 w Polsce B to więcej niż 3500 czy nawet 4000 w Warszawie.

Koleżanka, która z nami pracowała miała opcję kupna mieszkania za 120-130 k. Przeprowadziła się do Warszawy i tam ceny takich mieszkań zaczynają się od 500 k, na lekkim zadupiu.

  • Odpowiedz
@Nolimit: gdzie tu jest ładna pani albo słodki Jezu? Bo za korpobitch to chyba jest tu uznawana każda pracowniczka biura, a to co jest na tym zdjęciu to jest jakiś wrak biurowy. I jeszcze nsfw to chyba tylko po to żeby nikogo nie wystraszyć. Szanujcie siebie i innych i nie piszcie takich głupot.
  • Odpowiedz