"Kiedyś mieliśmy spotkanie nasze, podziemne. Przychodzi jeden z kolegów i mówi: - Wiecie co, spotkałem takiego esbeka na ulicy i sobie z nim trochę porozmawiałem. Ten esbek mówi: - Panie, przecież pan wie, że nam chodzi o to samu, co panu. Ale my mamy różne metody. Mamy propozycję dla pana: wy macie prasę, a my mamy informacje, więc my wam będziemy dawać informacje i wy to wydrukujecie."

Wspaniałe, wybuchnęłam śmiechem.

Anka Grupińska,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Masakrator1942: Nie wiesz co mowisz czlowieku, pracowalem kiedys w pizzeri to nie raz ludzie pizze bez sera chceli :D Ale o tak wygrala babka ktora przyniosla wlasne ciasto I zebysmy tylko skladniki polozyli I upiekli bo ona uczulona jest na make a to ciasto z jakiejs specjalnej zrobila O.o
  • Odpowiedz