Mirki miałem dzisiaj wypadek na rowerze.

Jadąc ścieżką rowerową wyjechała mi kobieta tyłem samochodu z podjazdu swojego domu, jechałem około 30 km/h i zauważyłem samochód dopiero z 2 metry od niego. Zaliczyłem glebę i w szoku nie bardzo przemyślałem co robić. Babka jakoś nie chciała się przyznać do winy, tłumaczyła się że ja za szybko jechałem. Wypytała czy nie zawieźć mnie do szpitala ale odmówiłem bo skończyło się tylko na obolałej ręce i
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

bestnickever: mialem kiedyś podobna sytuacje, z ta roznica ze zderzylem sie z innym rowerem i zniszczenia sprzętowe byly o wiele większe. Ogólnie to wypadek spowodowany byl przez jakiegoś dzieciaka, wiec wybralem sie do jego rodzicow żeby naprawili jakoś spowodowane szkody. Kiedy tamci dowiedzieli sie ile mialaby kosztowac naprawa, nazwali mnie oszustem i naciagaczem "hurr durr, przecież to tylko rower" i kazali mi s--------c . W zwiazku z tym wybralem sie na policje
  • Odpowiedz
Zaliczyłem dziś pierwszą w życiu kolizję


@daimos: Pierwszy raz jest najtrudniejszy, teraz już będzie z górki, dachowania, czołówki, przelatywanie przez barierki..
  • Odpowiedz
mireczki mam problem z ubezpieczeniem

miałem stłuczke, wypłata OC z winy sprawcy. u mnie do zrobienia drzwi i błotnik (drzwi malowanie + blacha, błotnik malowanie)

samochód ubezpieczyciel wycenił na 3500 zł, do wypłaty wymyślili 1300. nie wyklepie tego za 1300, jak sie odwoływać? moze jakis kosztorys z jakiegoś zakładu lakierniczego sie przyda?

#ubezpieczenia #oc #wypadek #kolizja
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@irish71: wołaj.

taka rada jeszcze: weź sobie to na chłopski rozum. ktoś uszkodził twoją własność, więc jest zobowiązany ją naprawić albo ci to zrekompensować. nie możesz być stratny z cudzej winy.

to czy gość będzie płacił z własnej kieszeni czy ubezpieczalnia w jego imieniu będzie chciała naprawić szkodę, to sprawa drugorzędna. wiele osób popełnia błąd i traktuje ubezpieczalnie i ich regulaminy, definicje szkody całkowitej, zaniżone wyceny i naciągane oględziny jak
  • Odpowiedz
Mój brat był dzisiaj uczestnikiem kolizji drogowej. Gość tak mocno p-----------ł w tył, że skasował w sumie 4 auta w przód. Wszystkie dosyć mocno stuknięte, przyjeżdża policja, a ten mówi, że oni z przodu się zmówili i specjalnie po uderzali by wyłudzić odszkodowanie. Do mojego brata sapał się, że zabiera go karetka a do innej kobiety, że specjalnie jechała dużym autem, żeby tak mocno zniszczyło mu przód. No co za typ xD
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kto dziś podczas trwania teoretycznej części kursu na prawo jazdy przy tematach o wypadkach itp. był świadkiem kolizji tuż pod szkołą jazdy w #lodz? :D

1. JA

Darmowa część praktyczna.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

mam pytanko, jade sobie samochodem dojechalem do skrzyzowania i zatrzymalem sie i patrze w prawo nic nie jedzie, z lewej strony samochod wiec czekam, przejechal i wyjechalem ale sie zatrzymalem bo z prawej jechal jakis delikwent, (krzyzowka kilkadziesiat metrow od zakretu) a tu nagle babka wjechala mi w tylek czyja wina? #prawo #kolizja babka tlumaczyla sie przy policji ze cofalem...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Rok temu miałem przygodę, uszkodziłem przód auta, czekałem, aż ktoś poprawi i się dołoży do naprawy, nic z tego. 2 miesiące temu wszystko naprawiłem, nowy lakier na masce, błotnikach, zderzaku.

Wczoraj jeden fajfus kierując passatem z przyczepką nie potrafił bezkolizyjnie zmienić pasa. Dobrze, że przyczepka miała plastkowe nadkola/błotniki i tylko otarcie było na zderzaku. W---w na maxa.

#gozkiezale #kolizja #smuteczek #w--------e
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach