@wdowapotedlarzu: Krewetki kupiłam w Lidlu. Przysmażyłam szalotkę, czosnek i chili na oliwie z oliwek. Następnie krewetki, do których dodałam trochę soku z cytryny (niweluje rybny zapach). Na koniec pokrojony w kostkę pomidor (bez miękkiego środka) i odrobina kremówki. Doprawiłam solą, pieprzem i solidną garścią pietruchy! ;) wymieszałam z makaronem i to tyle.
  • Odpowiedz
Polecam ten stan:
Robisz listę co kupisz na kolację;
Podczas zakupów zapominasz kupić główny składnik kolacji;
W domu się orientujesz xD
Zjadasz zdrowsze jedzenie(te które było w lodówce) od tego co planowałeś ( ͡ ͜
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Będąc w sklepie #lidl mamłe mnie namówiła abym kupił wiecie taki lounchbox na spróbowanie.
Posłuchałem bo kasa jest to można zaszaleć zważywszy, że jeszcze nie próbowałem takiego jedzenia.
Wziąłem wersje z kurczakiem i sosem gryso-czoskowy? za 4,99 cebuliona.

Właśnie zjadłem to i muszę oświadczyć, że kurczaka to jak kot napłakał, warzywa nawet spoko tylko surowa marchewka skutecznie mnie odrzuciła a i zamiast tego sosu dodałem keczupu xD

Ogólnie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sabtuzdeamon: Ktoś wspomniał Bernarda, mają dobre żarcie i swoje p--o. Butchery&Grill, fajny steakhouse, ale nie ma potraw wegańskich/wegetariańskich, Pod Gryfami ma fajne ciche sale, jedzenie też w porządku, Pod Papugami - muzyka na żywo, jedzenie dobre, Akropol na Solnym też ma spoko menu. Z takich luźniejszych miejsc to Soczewka - burger bar, jedne z lepszych burgerów we Wrocku. Potem możecie sie ruszyć do któregoś z tapbarów - Kontynuacja, Szynkarnia, albo
  • Odpowiedz