Mirionki!
Zgodnie z moim poprzednim wpisem (http://www.wykop.pl/wpis/14516745/#comment-47999213), aczkolwiek teraz już bardzo legitymacyjnie, ponieważ uzyskałem oficjalną zgodę RBRD, mam propozycję dla wszystkich tych, którzy lubią zgłębiać tematy zawiłości poruszania się w ruchu drogowym.

Jeśli macie "na żywo" jakieś skrzyżowanie, sytuację, rondo, estakadę (etc. etc.) na którym nie do końca wiecie, jak "jest prawilnie" jechać i chcielibyście mieć wątpliwości wyjaśnione jednoznacznie, wpisujcie się w tym wątku, z podaniem:
* miasta, ulicy
* rzutu ze
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wielka_glowwa: Przecież to nie jest droga ekspresowa, tylko dwupasmowa poza terenem zabudowanym, więc powinno być 100. A na eskach można jechać 120, nie 110.
@kontrowersje: Te testy też często mają błędy, ja uczyłem się z testów opracowanych przez PWPW i też były błędy. Koniec autostrady, więc ze 140 robi się 100.
  • Odpowiedz
Wykładnia potwierdzona w legitymacyjnym źródle (konkretnie WORD i Wojewódzka Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego), łapcie.

Z pasa 1 tylko na pas 2 (tak jest wyznaczona linia prowadząca), z pasa 3 jest wybór: albo wąskim łukiem na pas 4, albo szerokim na pas 5. Tak i tylko tak komponujemy tor jazdy zajmując właściwe pasy ruchu. Nie ma w tym przypadku manewru zmiany pasa ruchu.

Natomiast gdybyśmy chcieli z pasa 1 znaleźć się na pasie
  • Odpowiedz
Zostałem oblany na egzaminie na prawo jazdy za niezatrzymanie się przed linią stopu (zatrzymałem się przed samą jezdnią).
Jeśli rzucicie okiem na zdjęcie, to zauważycie, że linia najwyraźniej dorabia po godzinach jako ninja i zdarza się jej zapomnieć zdjąć kamuflażu.
Instruktor dawno temu (inna kategoria) uczył mnie, że znak niewidoczny -> brak znaku.
W związku czym planuję napisać odwołanie.

I tutaj pytanie - może ktoś się orientuje - czy w odwołaniu powołać się na jakiś
J.....e - Zostałem oblany na egzaminie na prawo jazdy za niezatrzymanie się przed lin...

źródło: comment_oVBSg9ku2NKAzJOftDm7sPGfbqCPutmZ.jpg

Pobierz
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam takie #pytanie. Jeżdżę czasami taką wąską drogą (nie ma nawet linii rozdzielających pasy ruchu) z dość ostrym zakrętem w lewo. Ponieważ jest świetna widoczność zazwyczaj przed zakrętem badam czy nic nie jedzie z naprzeciwka i sobie ten zakręt lekko ścinam. Czyja by była wina, gdybym zderzył się z samochodem który postanowił mnie na tym zakręcie wyprzedzić. Nie mówię oczywiście o sytuacji gdy jesteśmy już zrównani ale gdybym przytarł
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@marek_antoniusz: nie mogą ci zabrać prawa jazdy, chyba, żebyś spowodował jakąś katastrofę (jak jedziesz rowerem, to dostajesz zakaz jazdy rowerem, a nie pływania łódką czy jazdy samochodem). Ale jest to wykroczenie (teraz już nie przestępstwo) karane z kodeksu wykroczeń, czyli grzywna lud odróbki.
  • Odpowiedz
@artnow: tytułem wstępu, nie siedzę w pord ale powiedzemy, że ludzie mi płacą za znajomość przepisów i umiejętność ich wykorzystania.
No i powiem, że problem jest nieoczywisty. Zasadniczo przepisy dotyczące wyprzedzania (art. 24) sa normą ogólną. art 27. wydaje się normą szczegółową. Ale wcale nife jestem przekonany, czy należałoby go traktować jako wyjątek od zasady określonej w art. 24. Zbyt słaba jest łączność merytoryczne tych przepisów. Z drugiej strony art.
  • Odpowiedz
Taka sytuacja... Mamy dwa pasy w terenie zabudowanym. Dochodzi do tego wybrukowany przystanek połączony z pasem do skrętu w prawo. Czy jeśli nie ma tam stojącego autobusu mogę cieżarówką zacząć zjeżdżać na ten pas już po tej kostce? Czy dopiero jak się ona skończy? Prosiłbym o jakieś źródło bo egzamin motzno. #prawojazdy #prawko #kodeksdrogowy
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kranowianka: ok, doszliśmy do wniosku, że jeśli to wygląda identycznie jak na zdjęciach z street view(brak znaku przystanek autobusowy, brak linii ciągłej, brak 'zygzaka' na tej niby zatoczce) to miejsce jest niekompletnie oznakowane, ale wychodzi na to, że możesz tamtędy jechać (jezdnia nie musi być asfaltowa, może być zrobiona również z kostki) i śmiało wjechać później na pas do skrętu w prawo ;)
  • Odpowiedz
Mireczki, bardzo proszę Was o pomoc i poradę. Może ktoś miał już taką sytuację i będzie potrafił mi pomóc. Zacznijmy od początku - w ostatni piątek pojechałem rano do innego miasta na cały dzień. Wróciłem późnym wieczorem, gdy już było ciemno. Jako, że przy moim bloku remontują ulicę, to jest straszny problem z miejscami parkingowymi. Na moim osiedlu nie mogłem znaleźć nawet jednego miejsca, więc pojechałem dalej, gdzie znalazłem upragnione miejsce. Zaparkowałem,
bolo2015 - Mireczki, bardzo proszę Was o pomoc i poradę. Może ktoś miał już taką sytu...

źródło: comment_aYLgxy7rWuu2VviACVkmY9h0e42zF6K6.jpg

Pobierz
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bolo2015: Kurde, aż z ciekawości zerknąłem do rozporządzenia w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów [blablabla] i powiem szczerze, że na Twoim miejscu ja osobiście mandatu bym nie przyjął.

Przeanalizujmy sobie.

Przede wszystkim, ja na tym zdjęciu nie widzę oznaczonego parkingu :P. Bo według powyższego
  • Odpowiedz
@bolo2015: To miejsce nie wygląda nawet na parking. Sam znak wygląda jak samowolka. Przepisy też są po Twojej stronie. Ja bym nie płacił. Musisz po prostu w piątek nie dać się zbyć i już na policji odmówić co by się nie ciągać po sądach bo jest taka możliwość. Policja też nie będzie chciała się ciągać. Główny atut to brak jakiegokolwiek wyznacznika gdzie jest to miejsce parkingowe dla inwalidów.
  • Odpowiedz
@stoprocent: Nie no rower to jednak trochę inna sprawa, tam nawet niekiedy trzeba wstać, żeby podjechać chociażby pod górę. Tak czy inaczej pewnie im się nudziło, a że można pokazać jakim to się jest kozakiem w odznace w służbowej furze to co się będą ;D
  • Odpowiedz
Mirki, nietypowe pytanie z zakresu #prawojazdy, chyba tez #kodeksdrogowy. Załóżmy, że osoba jadąc samochodem w mieście zaczęła źle się czuć, ma dużo słabsze "ogarnianie" otoczenia a nie ma/nie wie gdzie zjechać. Jak ma zasygnalizować to innym kierowcom, by zachowali ostrożność?
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Tojtek: no pewnie trzeba zwolnić i kierunek i zjazd na pobocze:>
a jak faktycznie nie ma gdzie chociaz nie znam takiej sytuacji to awaryjne i zwolnienie i zjadz jak tylko bedzie okazja...

tylko kuraw nie robić tak ze awaryjne i od razu zjazd bo to patologia
  • Odpowiedz
Jak wiadomo, autobus włączając się do ruchu z przystanku w terenie zabudowanym ma pierwszeństwo. Rozważmy przypadek, że autobus ma zepsuty kierunkowskaz i kierowca samochodu osobowego nie wie o zamiarze skrętu przez autobus. Na skutek nieszczęśliwego zbiegu okoliczności kierowca autobusu nie zauważa samochodu osobowego i wjeżdża na drogę.
Dochodzi do zderzenia, kto jest winny i kto poniesie odpowiedzialność?
#prawo #kodeksdrogowy #rozkminy
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ginden: autobus włączający się do ruchu NIE MA PIERWSZEŃSTWA. My mamy obowiązek ułatwić mu wjazd, ale nie oznacza to, że ma on bezwzględnie pierwszeństwo. Jest tak samo włączającym się do ruchu jak inny pojazd, więc jeśli przyfandzoli w kogoś to będzie jego wina.
  • Odpowiedz
Mirki, czy ktoś wie może, kiedy na drodze jednokierunkowej cofanie zamienia się w jazdę pod prąd? Mnie kiedyś obiło się o uszy, że jazda pod prąd jest w momencie, kiedy cofamy na odległość większą niż długość samochodu. Nie potrafię jednak znaleźć tego nigdzie w źródłach oficjalnych (np. KRD) #kiciochpyta #kierowcy #ruchdrogowy #kodeksdrogowy
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 1
@mar111cin: spoko, a Ty znajdź proszę w międzyczasie realne podstawy (kodeks, ustawa, rozporządzenie), które definiuje, kiedy mamy do czynienia z coganiem na jednokierunkowej, a kiedy z jazdą pod prąd.
  • Odpowiedz