Międzywojnie, kilka grup ludzi ucieka od cywilizacji na bezludną wyspę na Galapagos, ale szybko dochodzi między nimi do konfliktów. Już miałem pisać, że ciekawy koncept, ale leży przez niewiarygodnych bohaterów, ale okazuje się, że film bazuje na faktach i faktycznie istniał wannabe Nietzsche doktor Ritter, który chciał zbawić ludzkość oraz wannabe arystokratka z bandą simpów. 7/10
#kino #film





























Na sali już troje widzów;(