Motomirki, szukam pomocnego słowa.
Sezon monośladów dobiega końca, i chiałem ściągnąć motor do garażowego zacisza na zasłużony odpoczynek, niestety nie jest to takie proste jak myślałem.
Pierwsze oznaki pojawiły się jakiś tydzień temu, kiedy po raz pierwszy nie chciał odpalić. Środek nocy, zimno, daleko, tak więc zawołałem kumpla i odpaliliśmy go "na pych". Później dowiedziałem się ze z tego może być tylko więcej złego niż dobrego, i zaprzestałem tej praktyki, ale to mój 1 sezon z motorem, więc liczę się z tym, że o wielu, a nawet większości rzeczy jeszcze nie wiem.
Dziś w planach miałem ściągnięcie go z Poznania do mojej mieściny, zanim uczelnia, praca i pogoda wybiją mi z głowy wsiadanie na niego. Pierwsza próba, kręci, ale jak na ostatkach sił- znów to samo, myślałem ze to akumulator, podepnę i po sprawie. Z racji ze wśród grona studentów, rower jest nieczęstym przypadkiem a co dopiero coś żywiącego się paliwem, powiedziałem taksówkarzowi żeby zabrał kable i podjechał.
Niestety i to nie pomogło, po podpięciu kabli kręcił znacznie żwawiej, niestety bez efektu.
Stąd moje pytanie, wiecie co może być przyczyną, albo znacie jakiegoś mechanika, warsztat gdzie mogę go zaprowadzić, najlepiej uwzględniając studencki budżet.
Sezon monośladów dobiega końca, i chiałem ściągnąć motor do garażowego zacisza na zasłużony odpoczynek, niestety nie jest to takie proste jak myślałem.
Pierwsze oznaki pojawiły się jakiś tydzień temu, kiedy po raz pierwszy nie chciał odpalić. Środek nocy, zimno, daleko, tak więc zawołałem kumpla i odpaliliśmy go "na pych". Później dowiedziałem się ze z tego może być tylko więcej złego niż dobrego, i zaprzestałem tej praktyki, ale to mój 1 sezon z motorem, więc liczę się z tym, że o wielu, a nawet większości rzeczy jeszcze nie wiem.
Dziś w planach miałem ściągnięcie go z Poznania do mojej mieściny, zanim uczelnia, praca i pogoda wybiją mi z głowy wsiadanie na niego. Pierwsza próba, kręci, ale jak na ostatkach sił- znów to samo, myślałem ze to akumulator, podepnę i po sprawie. Z racji ze wśród grona studentów, rower jest nieczęstym przypadkiem a co dopiero coś żywiącego się paliwem, powiedziałem taksówkarzowi żeby zabrał kable i podjechał.
Niestety i to nie pomogło, po podpięciu kabli kręcił znacznie żwawiej, niestety bez efektu.
Stąd moje pytanie, wiecie co może być przyczyną, albo znacie jakiegoś mechanika, warsztat gdzie mogę go zaprowadzić, najlepiej uwzględniając studencki budżet.
































#firstworldproblems #kichiochpyta