@Gwaihir: Ja w sylwestra miałem podobną sytuacje.

Byłem na sylwku u typa, którego traktowałem jak kumpla, przyszedłem ze swoją chwilową panienką i staliśmy na balkonie paląc szlugi, organizator imprezy - mój kumpel, zawołał mnie do pokoju, żeby porozkminiać na osobności, bo było z 50 ludzi i głośno. No to, mowię koleżance, że spadam na 5 minut aby z kolegą pogadać

Idę za kolegą i on jeszcze chwile gada z jakąś dziewczyną
  • Odpowiedz