#karp #swieta ##!$%@? #cebulaki #janusze

Weźcie mi powiedzcie, PO #!$%@? ludzie kupują żywe karpie? Nie dość że jest to niehumanitarne to jeszcze niepraktyczne.

Równie dobrze można kupić zabitego, potem już tylko oporządzić, usmażyć i zjeść tak jak każdą inną rybę, a dla karpia trud już dawno skończony.

Z tego co wiem to za komuny jak było trudno o karpie to ludzie brali je dużo wcześniej i trzymali w wannie. Wtedy to mogło
@zaROKwasZASKOCZE: No ale w TV mogli by pomyśleć zanim zachęcą ludzi do robienia głupot które mogą się źle skończyć. Poza tym nie trzeba być ekspertem żeby wiedzieć że zwierząt nie przenosi się ot tak z jednego ekosystemu do drugiego.
W Polsce przedwojennej jadało się różne ryby w Wigilię. Jednak po 1945 r. rybołówstwo praktycznie już nie istniało. Nie ostał się żodyn kuter. Wigilijny problem rozwiązał ówczesny minister przemysłu - jeden z twórców PZPR Hilary Minc.

Nakazał nakopać stawów i wyprodukował nadmiarowe wręcz ilości karpia. Ogłosił zatem hasło "Karp na każdym wigilijnym stole" (co ciekawe, bo był nie dość, że komunistą, to jeszcze Żydem). Efekt był taki, że do rozdawania pracującemu ludowi
Pobierz
źródło: comment_8TbZMEPIwaB06MkIK0njRYI0bcboaicG.jpg
nsfw

Zawiera treści NSFW

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

Prawdziwa atmosfera świąt... Wiadomo, że w kraju bida, nie da się zaprzeczyć, ale chyba lepiej tego karpia zjeść mniej lub wcale niż brać udział w takiej gonitwie. Ludzie chyba zapomnieli, że święta to czas radości, kiedy powinniśmy okazywać miłość swoim bliźnim (heloł, Jezus się rodzi), a nie bić się i opluwać jadem za kawałek ryby. Ale wiadomo stół musi się uginać od jedzenia, a jeszcze weźmy kredyt na telewizor, bo inaczej nie