• 111
Też to miałem, mój pierwszy multitool w życiu ( ͡º ͜ʖ͡º). Wydaje mi się, że ten chiński szajs co dawniej dodawali do gazetek w jakiś sposób rozbudzał wyobraźnię, ostatnio stoję w sklepie przy dziale z gazetami, a tam jakieś pierścionki, korony, albo gówniany samochodzik.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 51
@Chael: dokładnie chyba przez 4 numery się to zbierało. Dobrze że Donald wychodził co środę bo wydawało się że ten tydzień bardzo szybko leci.
  • Odpowiedz
@niekibicujepilkarzom: To rysunek Dona Rosy z 1991 roku zrobiony w ramach challenge'u jakim było narysowanie scenki ze zdaniem "Hey, Daisy? Whatever happened to Scrooge?". Jego akcja też ma miejsce w 1991 roku, dlatego Donald i Daisy mają na nim po 71 lat (w uniwersum Rosy obydwoje urodzili się w 1920 roku), a siostrzeńcy są po 50-tce (ich data urodzenia u Rosy to 1940 rok).
  • Odpowiedz
@niekibicujepilkarzom: Co jak co, ale siostrzeńcy to akurat szanowali i jako Młodzi Skauci częściej mu pomagali, niż robili psikusy. Większym problemem była atencyjna niby-dziewczyna, traktujący z góry kuzyn, skąpy i wyzyskujący go wuj, nikły stan konta razem z rozpadającym się samochodem, a w nim samym- lekka pyszałkowatość związana z brakiem walidacji, problemy w panowaniu nad złością, frustracja połączona z ciągłym pechem. Siostrzeńców można by nazwać co najwyżej lekko upierdliwymi, bo
  • Odpowiedz
W pierwszych latach pisma do Kaczora Donalda dodawano często gry planszowe (pewnie dlatego, że druk tańszy niż gadżety). Często były to prymitywne gry, ale trafiały się perełki w postaci gier trochę przygodowych, quasi-dungeon crawlerów, a nawet strategiczne. I była jedna gra, zapamiętałem ją jako zadziwiająco złożoną jak na pierdołę dołączaną do pisma, do tego stopnia, że chyba trzeba było zbierać 2-4 numery, żeby skompletować całą grę. To było coś w rodzaju gry
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach