W pierwszych latach pisma do Kaczora Donalda dodawano często gry planszowe (pewnie dlatego, że druk tańszy niż gadżety). Często były to prymitywne gry, ale trafiały się perełki w postaci gier trochę przygodowych, quasi-dungeon crawlerów, a nawet strategiczne. I była jedna gra, zapamiętałem ją jako zadziwiająco złożoną jak na pierdołę dołączaną do pisma, do tego stopnia, że chyba trzeba było zbierać 2-4 numery, żeby skompletować całą grę. To było coś w rodzaju gry
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jako dziecko miałam taką książkę Kaczor Donald, smażył on naleśniki i przy podrzucaniu naleśnik przykleił się do sufitu. Mam taki obraz za mgłą jak ta książka wyglądała bo miałam z 4 lata. Ale to nie był komiks tylko książka z normalnym tekstem i ilustracjami. Ktoś coś kojarzy? Musiała być wydana początkiem lat 90. #kaczordonald
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bastek66: Jak nie masz problemu żeby czytać po angielsku to polecam wersję oryginalną, będzie droższa, może nawet nieproporcjonalnie, ale gruby offsetowy papier, rozmiar, żarty słowne w oryginale imo rekompensują.
  • Odpowiedz