@sadfasfgags432raf: to sie nazywa bunad i jest to grupa strojów ludowych. Sa z reguly calkowicie recznie robione,bardzo drogie i ubierane na jakies wyjatkowe okazje typu wesele,konfirmasjon,itp :) Raczej powód do dumy i czesty widok w No,plus serio to ladne na zywo wyglada :)
@Srodaoo: Fakt, przypominam jedynie, że użytkownicy tindera nie przedstawiają przekroju społeczeństwa, ani w Norwegii ani w Polsce. W szczególności, że co normalniejsze egzemplarze raczej znajdują kogoś prędzej czy później i wypadają z apki a na dłużej zostają tam same szlaufy i przegrywy ;P
Mówi się, żeby nie oceniać czegoś po okładce. W przypadku rzeczy przedstawionych poniżej sprawdza się to w 100%, ponieważ nawet ich właściciele byli wielce zaskoczeni, kiedy odkrywali, co znajdowało się w środku.
Pewna izraelska gazeta zapytała czytelników: ''Jaka jest różnica między politykami a złodziejami?" Jedna odpowiedź przyciągnęła uwagę redaktorów: ''Droga redakcjo, dużo myślałem o tym pytaniu i doszedłem do wniosku, że różnica między politykami a złodziejami jest taka, iż my wybieramy tych pierwszych by nas okradali, a drudzy wybierają, którego z nas okraść. Z poważaniem, Mosze Berman.” Redakcja odpowiedziała: ''Drogi panie Berman, postanowiliśmy nagrodzić was roczną prenumeratą naszej gazety za genialną
Szybki jak błyskawica Poznajcie szkockiego chirurga Roberta Listona, który zdobył tytuł „najszybszego skalpela w Europie” i zaklinał się, że może amputować kończynę w 28 sekund.
Pewnego dnia dr Robert Liston wykonał amputację nogi w 2,5 minuty. Pacjent zmarł z powodu gangreny szpitalnej, która w tamtych czasach była częstym zjawiskiem. Przy okazji odciął palce młodemu asystentowi, który również zmarł z powodu gangreny szpitalnej. W trakcie tej samej operacji przeciął skalpelem także ubranie jednego obserwatora, który
@WhippingQueen: możesz poczekać, bo możliwe, że za tydzień czy dwa będzie już za darmo.
Konto to 6 zł, ten tekst kosztował gościa dwa tygodnie pracy, parę tysięcy złotych i jest ogromnie treściwy, a opłacając konto dla tego artykułu dajesz autorowi parę ziko, więc myślę, że warto. Koszty i tak mu się nie zwrócą, no ale nikt nie mówił, że robienie internetu to lekka praca.
Na wykopie lub na joemonster czytałem artykuł o "publicznym dentyście" w USA. Były tam zdjęcia ludzi śpiących na parkingach, czekających na darmowego dentystę, ponieważ prywatny był dla nich za drogi. Były tam zdjęcia ludzi leczonych masowo w salach sportowych przez studentów. Było to albo USA albo Meksyk. Prosiłbym o pomoc :(
@jmuhha: ja tylko powiem że co do usa to mi coś nie pasuje ta sala sportowa, bo z tego co mi wiadomo z 2 ręki to dostać się do studenckiego dentysty jest całkiem prosto.