I mamy kolejny element układanki #sanjaya na miejscu. Oprócz tego, że Sanjaya żarł grzyby i ćpał co wleci 20 lat temu, to aplikował sobie również różne trucizny w małych dawkach. Czyżby to klucz do jego cudownego przeżycia zamachu? Źle policzył dawkę, pierdyknął sobie za dużo proszku i dostał sraczki. A teraz opowiada, że to okupant go otruł, bo przecież wstyd. Śliski ten nasz Sanajaya i uwielbia odwracać rzeczywistość pod własną wizję, więc
Sporo osób niestety tego nie zrozumie, bo tutaj jest potrzebny wyższy poziom świadomości.


@Pappito: Za dużo puszek aluminiowych mam w lodówce i blokuje mi to receptory odpowiedzialne za aktywację procesu przejścia w ten wyższy stan świadomości dzięki któremu mógłbym pojąć pewne rzeczy.
@januszniepije: Oho, coś zaczyna Tobie świtać, ale jeszcze dużo do nauki ( ͡° ͜ʖ ͡°)
kiedyś też podjąłem się takiej analizy, wnioski miałem głębsze:

Jak tak się zastanowić, co znaczy "Michał Białek". MI-CHAŁ, mi szczeka. Szczeka pies, człowiek mówi = niski biegun. BI-AŁ-EK. BI, to wiadomo - seksy i gender. AŁ to ból, cierpienie. EK to natomiast końcówka od eku, czyli ekumeniczny. A więc okupant. Michał Białek,