p------e, społeczność wykopu to wymyśli mem następnie go zje, wyrzyga, znów zje, znów wyrzyga i tak z 10 razy i dalej będzie postować


@nairoht:
przecież nie wyk*pki to wymyśliły xD

pamiętaj o skomplikowanym systemie luster, o lotosie ja jesio nee, o kitku co go
  • Odpowiedz
Mireczki mam pytanie, sprawa jest dość skomplikowana. Może ktoś kiedyś miał coś podobnego i pomoże.

Pracuję na stacji benzynowej i często mam klientów, którzy nie chcą stać w kolejce i kładą pieniądze obok i wychodzą. Dzisiaj jeden się taki trafił podczas gdy kasowałem innego klienta i położył 50 złotych na blacie mówiąc „to za stanowisko siódme”. Skasowałem poprzedniego klienta, wydrukowałem paragon, spojrzałem na ikonę tego dystrybutora siódmego i zobaczyłem, że ten pan zatankował
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@WisniowkaBoza: Co to za pierd... Ty nie jesteś od gonienia klientów, którzy nie płacą. To sprawa janusza, żeby gonić czlowieka, który odjechał bez płacenia a nie Twoja. Absolutnie nie nabijać na paragon, bo wtedy faktycznie jest manko
  • Odpowiedz
Dużo powstaje tu postów o odchodzeniu z pracy i wrzucaniu szefowi na pożegnanie. To ja dla kontrastu napiszę wam jak JA się pożegnałem. W ex ex firmie kierowałem zespołem prawie 50 osób (automotive). Zmieniałem branżę na IT. Nikogo wcześniej nie ostrzegając, jak znalazłem już pracę udałem się prosto do Wiceprezesa, odpowiedzialnego za nasz pion, który właściwie mnie zatrudniał. Prezesa nigdy nie poznałem.
Złożyłem wypowiedzenie na jego ręce, powiedziałem dlaczego odchodzę, że to moja
o.....s - Dużo powstaje tu postów o odchodzeniu z pracy i wrzucaniu szefowi na pożegn...

źródło: comment_1627556978wFSkIPxgOkQzz52ziweMKJ.jpg

Pobierz
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 177
@omajgydnes: kiedyś zdarzyło mi się dostać wypowiedzenie w związku z likwidacją stanowiska. Ogólnie wyglądało to tak, że prezes ze spółki w której lada chwila miał stracić wpływy w ramach "restrukturyzacji" wyprowadził dział, który dobrze rokował do nowej firmy. Oczywiście w tej nowej był wiekszosciowym udziałowcem. Ja zostałem w starej firmie, pomogłem tej nowej przenieść dane do systemów i dostałem ekstra fuchę kierowcy-gońca coby bąków nie zbijać bo pracy stricte IT
  • Odpowiedz