Miłość mi wszystko wyjaśniła,
Miłość wszystko rozwiązała -
dlatego uwielbiam tę Miłość,
gdziekolwiek by przebywała.
A że się stałem równiną dla cichego otwartą przepływu,
w którym nie ma nic z fali huczącej, nie opartej o tęczowe pnie,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Życzę wam wszystkim, aby nikt z was nigdy nie próbował się bogacić kosztem bliźniego


@Daniuo: No cóż, pieniądze nie rosną na drzewie, więc jeżeli ktoś zarabia np. wykonując jakieś usługi, to zawsze kosztem tego, który za owe usługi płaci.
  • Odpowiedz
Za fb Jacka Dehnela:

Jakie to jest niesamowite, że człowiek czegoś zupełnie innego szuka w necie (szczegółowej wiadomości o Bernhardzie) i przypadkowo trafia na piękny kwiatek z historii polskiej, narodowej.

Otóż w 1986 roku Austriacy wybrali sobie na prezydenta byłego dwukrotnego sekretarza generalnego ONZ, Kurta Waldheima – oraz, jak się okazało, byłego nazistę. Wyszło na jaw, że Waldheim wstąpił po Anschlussie do partii nazistowskiej i oddziałów SA, potem w czasie wojny – kiedy rzekomo
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@marcelus: szkoda, że Dehnel nie wspomniał, że o wojennych przygodach Waldheima ćwierkały wiewiórki jeszcze długo przed jego wyborem na sekretarza ONZ i jakoś wtedy nikomu to nie przeszkadzało, ale warto czasem zapłonąć świętym gniewem, żeby nieco zakryć fakt, że człowieka na Księżycu posadził gość korzystający z niewolniczej pracy więźniów obozów koncentracyjnych
  • Odpowiedz
zwłaszcza w Holandii, gdzie są miejscowości z pomnikami polskich żołnierzy i obchodzone uroczystości na ich cześć

@NoMercyIncluded: Fajnie, że w konkretnych miejscach pamiętają o polskich żołnierzach, ale wątpię, żeby to wyraźnie wpływało na całą Holandię. Polscy żołnierze są też upamiętnieni chociażby w Wielkiej Brytanii, czy Norwegii. To bynajmniej nie oznacza, że w tych krajach szczególnie lubi się Polaków. Inna sprawa, że fragment z wódką wyraźnie sugerował, że nie chodziło o
  • Odpowiedz