@Serghio: typowe dla polskich dziennikarzyn, żeby na fali popularności jakiejś osoby zbijać kapitał z-------i opiniami. Lewy pomaga po cichu, bez błysku fleszy. Iga na finale powiedziała parę słów i ją nagle okrzyknęli przodownikiem pomocy Ukrainie. Żałosny dziennikarski wysryw
  • Odpowiedz
Zapamiętajcie ten obrazek, ten moment. Żyjemy w czasach gdy dwójka największych Polskich sportowców jednocześnie jest na topie w swoich dyscyplinach. I są to sporty globalne - najpopularniejsza na świecie piłka i tenis który według różnych zestawień jest 3-4 najpopularniejszym sportem świata. Ta chwila nie potrwa długo niestety - Iga może być jeszcze lepsza ale Robert już młodszy nie będzie. Cieszmy się tą chwilą, chłońmy i bądźmy dumni bo długo możemy czekać na
enzojabol - Zapamiętajcie ten obrazek, ten moment. Żyjemy w czasach gdy dwójka najwię...

źródło: comment_1654370581x9ZR1phdRZvxqQbuZbgksE.jpg

Pobierz
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mat9: Nie Michniewicz tylko Szczesny mu pokazał. Wsluchaj się w to co mówi Czesiu „Szczena do niego „lewy widziałeś tego mema?””
  • Odpowiedz
@Nie_RabarbaR: nie do końca znam historie polskich celebrytów sportowców czy innych znanych postaci, ale jeśli dobrze kojarzę Ania była z Lewym nawet gdy kopał kartofle w Zniczu Pruszków. To nie było tak, że zaczął osiągać sukcesy i nagle się ona pojawiła.
  • Odpowiedz
A Lewandowska jest znana tylko z tego, że się wybiła na sukcesie swojego męża.


@Nie_RabarbaR: O wielu żonach piłkarzy można powiedzieć to co napisałeś wyżej, ale akurat do Lewandowskiej pasuje to jak pięść do nosa.

Nie dość, że z Lewym jest od czasów Znicza, jest mistrzynią świata w karate, to jeszcze przy hajsie Lewego mogłaby leżeć i pachnieć, ewentualnie być jakąś influencerką, a ona kręci dobre biznesy, trenuje. Myślę, że
  • Odpowiedz