Może powrzucamy jakieś dowcipy na ten smętny, niedzielny wieczór?

Przychodzi facet do baru i zamawia kieliszek wódki i połówkę cytryny. Wypija, zagryza cytryną. Potem zamawia jeszcze jeden kieliszek wódki i jeszcze jedną połówkę cytryny. Wypija i zagryza cytryną. Powtarza to kilkakrotnie. W końcu barman pyta:
--Pan jest kolejarzem?
--Tak, skąd pan wie?
--Bo ma pan czapkę kolejarza.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach