Autor
Najnowsze
Archiwum

- 3
Poprzedni tydzień i plan na aktualny. Poprzedni początek mocno rozjechany ze względu na chorobę. Aktualny dość intensywny, kończący się niestety płaskim wyścigiem.
Niedziela natomiast była spędzona w górach, a dokładniej na trasie ITT Kowary. Treningowo wjazd nie był jakiś spektakularny, 36:50 wyszło, ale cieszy, bo na treningu urwałem już 1 minutę w porównaniu do czasu z wyścigu w tamtym roku.
Jak
źródło: comment_16551105091IPJbQ6UDNwnUmQxr4azCq.jpg
PobierzZaległy plan, z przed tygodnia który mocno się posypał ze względu na chorobę. W sobotę na górkach już było coś nie tak, więc po pierwszym wjeździe przerwałem. Potem trochę odchorowałem i już jest chyba normalnie :)
Za chwile podsumowanie poprzedniego tygodnia i plan na aktualny :)
#
źródło: comment_1655109683jSbkGvDZWzTbKiPQn72n5p.jpg
PobierzJazdy i plan z ostatniego tygodnia. Nie było łatwo. W weekend był wyścig, jak na moje warunki trudny, ale to za chwile w innym wpisie ;) Obawiamy się lekkiej kontuzji, więc teraz w planie 3 lekkie dni wolnego. Po niedzielnym intensywnym wyścigu dość mocno przeszkadzało i bolało mnie biodro. W poniedziałek po
źródło: comment_1654150621bKNvk6aZ27umSvBXtoPs5x.jpg
Pobierz- 1
Ale dobrze ze poszedlem do fizjo, nowe doświadczenia i nowa wiedza, aż jestem ciekaw jak nogi będą kręcić na podjazdach w sobotę:)
Kolejny start w sezonie. Wynik zdecydowanie najgorszy, a sam wyścig jeden z lepiej przejechanych.
Tym razem zawitałem na VDŚ w Złotoryi. Trasa niestety zmieniona, ale i tak nie najgorsza. Z 800m w górę zrobiono 350m. Początek trasy pod wiatr, środek z bocznym, koniec z wiatrem. Start honorowy, potem ostry pod górkę. Chłopaki mocno szarpali, ale trzymałem się. Pierwszy podjazd = pierwsza selekcja. Przetrwałem w pierwszej grupie,
źródło: comment_1653299995hn6PD8MPQgoM0lBI6uaClO.jpg
Pobierz350/100 = 3,5w/kg
350/75 = 4,65w/kg
Duży dostaje solidny w------l w górach, a na płaskim raczej równo/mały lekko zostaje
Podsumowanie tygodnia + plan na kolejny. Niestety poniedziałkowy trening wypadł z planu, nie udało mi się niestety znaleźć czasu. W niedzielę wyścig, ukończony, więcej w relacji którą właśnie piszę :) Aktualny tydzień dość mocny, kończący się wyścigiem, raczej lokalnym, niestety - nie ze startu wspólnego a w formule maratonu, więc szykuje się ITT na 74km.
Potem 2 tygodnie przerwy od ścigania, to
źródło: comment_16532955565rkCfqM411QSVISHBYQk8D.jpg
PobierzTreningi z poprzedniego tygodnia + plan.
Wyścig w Gromadce odwołany więc został zastąpiony fajnym treningiem w górach. Weszło w nogi jak złoto. Aktualny tydzień znów lżejszy, kończy się wyścigiem. Niestety trasa uległa zmianie i z pagórków zrobiło się prawie płasko ;/
Wpadło przez ten tydzień kilka #kwadraty pierwszy raz od dawna w mojej okolicy. Nie wiele mi trzeba by powiększyć
źródło: comment_1652680337RcdQtnkSdZ4rD2SIvMoi1S.jpg
PobierzZakończenie dość intensywnego okresu, weekend majowy - 4 dni pod rząd, aktualny weekend 2x 100km w tym jedna interwałowa. Jak na mnie dość dużo, ale było przyzwolenie na nadrobienie opuszczonego treningu jako tlen w weekend.
W czwartek wypadł mi trening, poskładała mnie z lekka szczepionka. W mijających tygodniach trochę objętości i tssów się nazbierało, TSB zleciało na -10 (w trakcie weekendu majowego było na -23), ATL na
źródło: comment_1652082813wJaF7X8KFyWA2gyWlS3r2T.jpg
Pobierz- 4
- 2
( ͡° ͜ʖ ͡°)
W sobotę dokręcalem do 100 w kolo domu - dosłownie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Wczoraj mi sie juz nie chcialo.
źródło: comment_1652122523NmIdZQcnVxoWrFpYbVdzIg.jpg
PobierzChwila spokojnego tlenu z rana. Test tez nowych spodenek klubowych z Verge, do Assosa to podejscia nie mają niestety mimo, że wkładka niby ta najlepsza ¯(ツ)/¯ . Wpadło kilka #kwadraty bo w sumie pojechalem przed siebie w troche losowym kierunku i zawrocilem po 50km. Liczylem, ze zejdę poniżej 3h no ale chwili brakło ( ͡° ͜ʖ ͡°)
źródło: comment_1651912610F6C85LAto6ROhLkFEJqqiS.jpg
Pobierz- 1
- 0
Ale za to koszulka calkiem spoko, niby m o kroju aero, ale jest "nornalna" i chyba bardziej s powinienem brac by bylo oero.
Srogi łomot wczoraj. W końcu chwila przerwy od ścigania i regeneracji, więc trzeba pracować nad formą. W planie były 12 minutowe interwały w okolicy progu. A dokładniej 4 serie po 4 minuty na 95% ftp 4 minuty 105%ftp i znów 4 minuty na 95% ftp. Przerwa pomiędzy 6 minut. Z każdą kolejną serią było coraz trudniej, a ostatnia to walka o nie odpuszczenie. Łącznie 48
- 14
to tam się płaci tyle hajsu, a nawet nie ma ubezpieczenia od takich sytuacji? xD
@Ogau: Przecież to jakaś paranoja xD
odpuściłem korby i zacząłem delikatnie schodzić na bok. Niestety gościu za mną się tego nie spodziewał, przytarłem moim tylnym kołem o jego przód, on dal po hamulcach i zadziałał efekt domina. Na końcu peletonu kilka osób poleciało na
- 12
- 4
Ale łancuch i suport nie był wymieniany.
Klocki ostatnio wymieniane w styczniu. Tyle z nich zostało ;D Ale trzeba przyznać bylo kilka jazd w deszczu, w tym mokre zjazdy.
Pancerze i linki byly wymieniane, ale uszkodziłem jedną to zrobie komplet. Koszt żaden a robota ta sama.
źródło: comment_1651059305YMPf0HLjOdU1Uhmm84IxHM.jpg
PobierzDziś w planie byly mocne podjazdy z wysoką kadencja i sprintem na ostatnich 100m. Nie wyszlo to. Świąteczne jedzenie nie pomagało, co próba mocniejszej jazdy to przypominała mi się świąteczna sałatka która chciała wrócić do tej samej miski w której była zrobiona tą samą droga którą była spożyta ( ͡º ͜ʖ͡º)
Większość czasu spędziłem w s1 i 2 a jestem ujechany totalnie. O ile
źródło: comment_16502818435FeP2l0So6n8FfldFQwxR0.jpg
PobierzDzisiejszy tlen. w dwóch kawalkach no zapomnialem wahoo naladować. okolo 7km urwane, potem wpadlem na pomysl by nagrac telefonem.
W mordewind przeokropny. Kilka odcinkow gdzie 200w na plaskim dawalo oszałamiajaca prędkosc 11km/h ( ͡º ͜ʖ͡º). Do tego ruszyłem zaraz po ulewie, jak by mocniej popadalo to wygladałbym jak Ci z memow po paris - Roubaix w tamtym
Rozpiska i podsumowanie.
Ten tydzien wygląda słabo, ale regeneruję się i czas spędzam z rodziną. W poniedziałek wielkanocny natomiast w planie wycieczka na podjazdy. W weekend może wpadnie jakaś chwila w s1/2 ale to nic pewnego.
Widać też że test ftp był już potrzebny, niecała godzina wyścigu 109Tss - to się już kupy nie kleiło. Co najgorsze, test robiliśmy od 4 tygodni. Najpierw mi coś wypadło
źródło: comment_16499160364W7IbnSNygqTV5RYG90KpQ.jpg
PobierzTo bylo trudne. Ale w końcu po 2 miesiacach od ostatniego razu udało się zrobić test FTP. Dziś też miałem odpuścić, spałem tylko 4h rano czulem się jak kupa. Im dalej w dzien tym lepiej więc jednak pojechałem. (z tylu glowy natłok prywatnych spraw). Mozna bylo by to olać przynajmniej opony bym nie rozwalił :)
Ostatni test robiłem 16 lutego. Wykręciłem w 20 minut 265w co dalo
źródło: comment_1649875409YLzTZx9HVVLSgRZZUjfnym.jpg
Pobierz- 3
Ostatni test robiłem 16 lutego. Wykręciłem w 20 minut 265w
@Hipodups: kurła, ale bym sobie wykręcił taki test FTP, serio... chyba trza do mikołajca się uśmiechnąć co by pod choinką w tę czy następną zimę taką magiczną bajer korbe zostawił
Ślężański Mnich, wiele się działo, pogoda akceptowalna, trudny wyścig, pojechany dość mocno - ale wciąż za słabo, były mocne perspektywy na lepszy wynik.
Start – skopany na własne życzenie – tutaj w zasadzie przegrałem dobre miejsce.
Zostało powiedziane minuta do startu, zakładam oksy, zaczynam zakładać rękawiczke i jeb strzał i start, żadnego odliczania, zegaru nic, a ja sobie stoję z rękawiczką do połowy założoną. Ruszyłem
źródło: comment_1649665067rrxUEtmsbL1TWrmpsyL6aP.jpg
Pobierz- 3
- 4
Wyscig ~50minut, pogoda 2°, na wyścigach przełajowych to wyczaiłem, ze na spokojnie bez utraty wydajności w takich warunkach. Gdyby bylo cieplej lub dluzej bralbym juz picie. Wiele osob też jechało bez bidonów.
Ale tak - rok temu w swidnicy, zaatakowałem i urwalem grupe gdy zrobili wspólny popas przed podjazdem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Marjano:
Dwie ostatnie przed wyścigowe jazdy.
Wczorajsza (43km) Mocniejsza z elementami regeneracji. Trochę wydłużona w s1, by załatwić kilka sprawunków na mieście. Wbiłem też koma na segmencie na który czaiłem się od roku a brakowało mi 2s do pobicia. Poprawiłem czas koma o całą sekundę. Potem pochwaliłem się kumplowi z którym jechałem trening, powiedział potrzymaj mi bidon i pobił mój czas o sekundę. Trudno. Znów 2s






Pocieszające jest to, że kumpel z drużyny zajął 2 miejsce open i 1 m30 :)
źródło: comment_1654152276TpdbmF6s8Sui5Y5DxqFvbj.jpg
Pobierz