Jeśli ktoś by mnie zapytał, z czym kojarzy mi się Górny Śląsk, to odpowiedziałbym, że nie z kopalniami, hałdami czy z wodzionką , lecz z nieotynkowaną czerwoną cegłą na XIX wiecznych budynkach. To właśnie ta bardzo stara, industrialna architektura tworzy ten nasz niepowtarzalny klimat.
źródło zdjęcia
#gornyslask #oswiadczeniezdupy #slask #hanysy #katowice #rudaslaska #zabrze #bytom #siemianowiceslaskie
ryszard-kulesza - Jeśli ktoś by mnie zapytał, z czym kojarzy mi się Górny Śląsk, to o...

źródło: 11858244_katowice-familoki-ii

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rivers666: nie jestem Rysiu, a familoki zmieniły się w pato-osiedla w wyniku polityki miast polegającej na zaniedbywaniu tych budynków i kwaterowaniu tam meneli w mieszkaniach socjalnych, natomiast gdy je budowano, to były to osiedla dla ciężko pracujących ludzi(osiedla patronackie będące własnością zakładu pracy), są to pomniki czasów rewolucji przemysłowej i przykład na to jak Górny Śląsk był kiedyś rozwinięty w porównaniu do reszty Polski.
  • Odpowiedz
Wykopki z #gornyslask #hanysy #slask , chodzi mi o rdzennych mieszkańców tych terenów. Co robili wasi dziadkowie podczas II wojny światowej?
#historia naszego kraju jest pisana z perspektywy Generalnego Gubernatorstwa i niewielu ludzi wie, że nawet 400 tysięcy Polaków służyło w Wehrmachcie ze względu na pobór na ziemiach wcielonych do Rzeszy, głównie na Górnym Śląsku. Tymczasem u nas naprawdę wiele osób ma przysłowiowego "dziadka z Wehrmachtu" jak Tusk. Dlatego proszę was o opisanie takich sytuacji.
Rodzina od strony ojca była bardziej zniemczona, imiona takie jak Wilhem, Joachim i żyli po niemieckiej stronie Górnego Śląska. Tutaj wiem stosunkowo niewiele - mój dziadek był podczas wojny za młody by służyć w Wehrmachcie. Słyszałem, że ktoś tam poległ podczas Operacji Barbarossa w miejscowości Wielkie Łuki, kto inny był w radzieckiej niewoli do 1955. Z mojego pradziadka Armia Czerwona zrobiła kalekę, zmarł dopiero w latach 80.
Od strony mamy było ciekawiej, bo było bardziej tragicznie, rozerwanie jednej rodziny między armię polską i niemiecką. Mój ś.p. dziadek został powołany do Wehrmachtu w 1944 i musiał walczyć w armii, która w tym samym czasie zabiła mu ojca - bo mój pradziadek okupację spędził w Warszawie i został zamordowany jako cywil podczas rzezi na początku powstania.
Na szczęście, pomimo iż podczas ofensywy w styczniu 1945 był na froncie wschodnim, to potem przerzucono go na zachodni, gdzie w kwietniu 1945 poddał się Amerykanom - co też miało dramatyczny przebieg, bo zdezerterował z kolegą i ukryli się w piwnicy domu jakiejś Niemki, która od razu wydała ich alianckiej armii(dobrze, że nie wydała ich SS). Potem przebywał na jakiejś niemieckiej wsi na farmie i odwiedził go tam jego kuzyn, który walczył w dywizji generała Maczka, gdzie dorobił się stopnia podoficerskiego. Ponoć był strasznie arogancki dla tych Niemców goszczących mojego dziadka, a oni byli dla niego dobrzy. Wkrótce, pomimo strachu przed wywiezieniem na Syberię wrócił na Górny Śląsk. Zawsze się chwalił, że podczas wojny nikogo nie zabił, i miał spokojne sumienie.
Ojciec od babci był powstańcem śląskim i musiał uciekać przed rozstrzelaniem. Uciekł z rodziną do Generalnej Guberni i ukrywał się na wsi, potem sytuacja się znormalizowała i nie musiał się ukrywać. Co ciekawe wrócił na Śląsk i babcia chodziła do niemieckiej szkoły.
Ikarus_260 - Wykopki z #gornyslask #hanysy #slask , chodzi mi o rdzennych mieszkańców...

źródło: comment_1603816314QLToLhwUdsLEMqhW79lcuZ.jpg

Pobierz
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ikarus_260: Znam tylko wojenną historię pradziadka od strony ojca. Jako pół-niemiec podpisał Volkslistę, bo się to wtedy wyjątkowo wyobraź sobie się opłacało. Dostał powołanie do Wehrmachtu, całą wojnę przebimbał gdzieś na służbach wartowniczych, bo udawał głupka, że niby nic nie umiał, a jak wszystko zaczęło się sypać to zwiał. Jak go ruskie złapali to z kolei już był polakiem, bo było mniej przerąbane. Także jedno wielkie xD
  • Odpowiedz
Pismo Ślązaków przetrwało - ręcznie zapisana książka kapłana Śląska Jana Nyskiego V Turzo w 1500 roku w Nysie. Jedna z ostatnich jakie spisano rodzimą słowiańską godkom i azbuchsztabami Hanysów.

Tytuowa strona książki Jana Nyskiego V Turzo spisana i powielana w Nysie. Zawiera 580 stron spisanych oryginalną słowiańską godką Ślązaków. Na stronie tytułowej umieszczony jest śląski symbol lilii z herbu Nysy. W zapisie występują dodatkowo głagolicowe litery Słowian. Sam Janio podaje, że stosował się do ścisłych zasad Śląskiego pisma, jakie ustalił w przeszłości jego piastowski przodek Jan Nyski.

Zapisy strony tytułowej:
„DWJA ARJANIA SWITYWI JAGIO-PISTJAW”
binuska - Pismo Ślązaków przetrwało - ręcznie zapisana książka kapłana Śląska Jana Ny...

źródło: comment_1592953301dAvaf1eBlT4EUKmk7CcHYy.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wenus Raciborska - unikatowa w skali Polski figurka gliniana z okresu neolitu (IV tysiąclecie p.n.e.), odkryta podczas badań wykopaliskowych w śląskim Raciborzu.

Figurka została odnaleziona w trakcie badań archeologicznych na terenie Zbiornika przeciwpowodziowego Racibórz Dolny na rzece Odrze, województwo śląskie (polder) w latach 2012-2015. Ta stylizowana postać kobiety jest podobna do innych znalezisk tego typu znanych jako "Kobiety Wenus". Najstarsza "Wenus" odkryta do tej pory, została wyrzeźbiona przez słowiańskiego szamana z Brana na Morawach ok. 25 tyś lat temu, a znana jest jako "Venus of Dolní Věstonice" - Kulturalna Pamiątka Czech i najstarsza znana ceramika na świecie.

Muzeum w Raciborzu: http://muzeum.raciborz.pl/wydarzenia/raciborska-wenus-i-nie-tylko/

Wenus
binuska - Wenus Raciborska - unikatowa w skali Polski figurka gliniana z okresu neoli...

źródło: comment_Bb0igPgyp5YlV4Fd2WsGtMAd9TD65t0i.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

believe


@lajsta77: to jak "believe" znaczy co innego niż wierzyć? Bo nie rozumiem. Twórca artykułu wyraźnie zaznaczył, że to są tylko czyjeś wierzenia "it is believed", a nie potwierdzone datowanie.
  • Odpowiedz
Słowiański Idol wykonany z brązu, znaleziony przez archeologów pod Wrocławiem 100 lat temu.

Źródło: „ Führer durch die Vorgeschichtliche Abteilung und das Antikenkabinett”, Schlesiches Museum für Kunstgewerbe und Altertumer” 1923 rok.

#wroclaw #slask #historiaslaska #archeologia #ksiazki #artefaktnadzis #rodzimowierstwo #silesiorum #ciekawostkihistoryczne #slowianie #sztuka #hanysy
binuska - Słowiański Idol wykonany z brązu, znaleziony przez archeologów pod Wrocławi...

źródło: comment_oxomRLGrSk8q93FWal9JmNmd2ZDpIFni.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pani_doktor_od_arszeniku: Moderacja się już przecież odniosła, że nie są w stanie weryfikować każdego wpisu pod względem prawdziwości dlatego nic z nią nie zrobią, ale łap plusa i wykop za demaskowanie tych manipulacji
  • Odpowiedz
Wyliczanka po ślasku
Już mom nowo wyliczanka, ŚLONSKI KRUPNIOK TO KASZANKA. POLSKO BABKA TO JEST ZISTA, PIWA SKRZYNKA TO JEST KISTA, ŚLONSKI FATER TO JEST TATA, WASZ POMIDOR TO TOMATA. WY MÓWICIE MY GODOMY, U WAS BABCIE U NAS OMY. Z WŁOSÓW SPINKA U NOS SZPANGA, ZWYKLE TRZEPAK TO KLOPSZTANGA. TAM POCIAGI U NOS CUGI, GARNITURY TO ANCUGI. FILIŻANKA TO JEST SZOLKA, PANI Z POLSKI TO GOROLKA. ROWEROWY ŁAŃCUCH TO JE KETA,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@LadyMartini: Czym różni się krupniok od kaszanki? Konkretne analizy pokazały, że w krupnioku 15% zawartości to kasza, przy kaszance może to być nawet 20%. Krupniok nabijany jest tylko w 15-20-centymetrowe jelito wieprzowe o średnicy 28-30 mm, kaszanka natomiast w jelito proste grube czy – nawet – w słoiki.
Reszta Twojego wpisu przez kapslok jest nieczytelna ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
@Inboxie: Jestem na telefonie i nie chciało mi się tego zmieniać ręcznie. A w Wordzie nie było takiej opcji.
Krupnik to śląska nazwa kaszanki. Ale dziękuję za rozszerzoną analizę.
Bułczanka to żymlok.
  • Odpowiedz