Może wygląda tak sobie, ale to jajecznica na jajku od wsiowej kury (widziałam ją), na grzybkach, które przyniosłam rano z lasu, na cebulce z działki, z moim ogórkiem kiszonym przeze mnie, z własnym chrzanem, czosnkiem i koprem, a do tego herbata z własnym sokiem z aronii. I chleb słonecznikowy na zakwasie z piekarenki, która ma z 70 lat i tyle lat liczą ich przepisy. Uwielbiam takie combo. Niestety pomidory z działki to
@NieJedynaNaWykopie: żadne śniadanie nie daje mi tyle satysfakcji co takie w 100% przygotowane z własnych lub cudzych ale swojskich składników. No chociaż z 70% żeby było ( ͡°͜ʖ͡°)
@MMARS: z najpodlejszych nie jem, bo sklepowe wybieram z wolnych wybiegów jeśli tylko są. Ale mam porównanie z 'własnymi' wiejskimi i jajko to jajko ¯\_(ツ)_/¯ Kto twierdzi inaczej ten sobie coś wkręca. po prostu.
@Walek1922: jak z trzona płynie czerwono ceglany płynto rydz i można jeść, jak biały to mleczaj wełnianka i wyrzuć, chociaż z kapelusza to mi właśnie wełniankę przypomina
@UnitrA młode niekoniecznie muszą mieć pusty trzon, ja się kieruje barwieniem palców i skrajem kapelusza, mleczka nie musi być jak jest sucho, a kolory mogą być sfałszowane z różnych powodów (chociaż welnianka zasadniczo ma dużo jaśniejsze blaszki na spodzie)
Moi starzy to fanatycy grzybów. Od kilku dni suszarka chodzi całą noc, aż w rano mam ponad trzy promile grzybów w wydychanym powietrzu. #oswiadczenie #grzyby
@mario-zdk: opieńki w occie, matko jakie to jest dobre, zwłaszcza takie małe, do tego jakaś dobra wiejska kiełba, kawałek chleba na zakwasie i kieliszeczek zmrożonej albo małe piwko.. aż mi ślinka pociekła..