@AnsuzSowilo: jak byłem w tym roku taka grupka śpiewała nawet czekając na autobus. Niesamowita sprawa, bo śpiewali jak zawodowcy na koncercie. Ale nawet mijani Gruzini przy mocno procentowym świętowaniu śpiewali idealnie. Oni to we krwi maja
  • Odpowiedz
@benq86: ogólnie jest to dla mnie "kraj, w którym było" - były ładne budynki, były zdobienia, wszystko było, było było, ale ponad 30 lat temu. Obecnie jest to przereklamowany przez turystów z wielkimi plecakami zaniedbany syf z gilem za wyjątkiem kilku miejsc widokowych. Co prawda nie jeździłam po innych krajach byłego ZSRR, ale tu na każdym kroku miałam wrażenie, że lata Związku to były jedyne w miarę sensowne czasy dla
  • Odpowiedz
@benq86: na jedynym posiłku z kimś innym byliśmy tylko wczoraj w Kutasach, więc widocznie kto inny ;)

A propos obiadu, to właśnie jedzenie było dla mnie najjaśniejsza gwiazdą tej wycieczki. Khinkali mogłabym jeść codziennie, chociaż chodziliśmy na nie przez 2/3 wyjazdu, to mogłabym je nadal wcinać.
  • Odpowiedz
@Thyrun: zainteresowały mnie zdjęcia i miałem kilka pytań, ale jeśli nie Twoje to raczej nie uzyskałbym odpowiedzi :) dodałem do obserwowanych już :)
  • Odpowiedz
@uysy: planuje jeszcze w tym roku skoczyc na jedna noc pod namiot, czy jest w miare blisko jakies miejsce gdzie moge rozbic namiot na odludziu zebym sie nie bal ze ktos mnie okradnie w nocy czy cos w tym stylu, oczywiscie jakims bardzo ciekawym widokiem:) jakbym mogl obok zostawic motocykl to byloby idealnie, planuje porobic troche zdjec nieba:)
  • Odpowiedz
#pocztowkixqwzyts #postcrossing #gruzja

A takie coś z Gruzji dostałem od jednego z mirków :)

Na pocztówce Cminda Sameba-"prawosławny klasztor położony niedaleko wioski Gergeti w północnej Gruzji, w pobliżu miasteczka Stepancminda (dawniej Kazbegi). Kościół jest położony na wzgórzu, na wysokości 2170 m n.p.m., na lewym brzegu rzeki Terek, nad klasztorem góruje szczyt Kazbek.

Klasztor
xqwzyts - #pocztowkixqwzyts #postcrossing #gruzja

A takie coś z Gruzji dostałem od j...

źródło: comment_MnkmqpHkPGt1sdwuZ2CfB5SBgrafRTsR.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Nero12: Bardzo ciekawe, podobało mi się bardzo.

Mieszkając w akademiku poznałem grupkę Gruzinów, faktycznie dopiero teraz dostrzegam to o czym mówiłeś, o tej mentalności, gościnności i co ciekawe, rozmawiając w towarzystwie o wojnie, narracja o niej wyglądała dużo inaczej, niż gdy rozmawiałem na osobności z jedną Gruzinką. Ona, mieszkanka Tibilisi, opowiadała o bezsensowności tej wojny, o wielkim strachu jaki przeżywała; podobno był taki incydent, że jakiś pocisk spadł bardzo niedaleko
  • Odpowiedz
MANDARYNKI - 9/10

Jeden z lepszych obrazów wojny jakie było mi dane zobaczyć w formie filmowej. Film bardzo prosty w swojej formie, czego z pewnością nie można powiedzieć o relacjach pomiędzy głownymi bohaterami - każdy z nich ma swoją historię, każdy ma jakiś cel, każdy do czegoś dąży. Wojenna zawierucha splata ich ze sobą, a później ta sama zawierucha weryfikuje wspomniane wcześniej cele i dążenia. Film świetnie zagrany, z lekką nutką humoru
stepBYstep - MANDARYNKI - 9/10



Jeden z lepszych obrazów wojny jakie było mi dane z...

źródło: comment_o0vKiwE7XYok4dFIY46JM35SYxExBHRY.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@stepBYstep: To wielki, ale skromny w formie film. Prości ludzie i ogromne wartości. Wojna jest tu tylko tłem, nie nazwałabym tego kinem pacyfistycznym, a gdzieś się na takie opinie natknęłam. Na pewno jest to jeden z lepszych filmów tamtego roku.
  • Odpowiedz