Novembre - Sirens in Filth z płyty pt. Wish I Could Dream It Again... (1994)
Debiut Włochów utrzymany był w stylu progresywno gotyckiego pitu-pitu, modnego wtedy w Europie, czerpiącego też z doomu i deathu. Niektóre numery, w których panowie zrezygnowali z czystych wokali, wprost zdradzały ekstremalne korzenie.
Lacuna Coil - Circle z płyty pt. In a Reverie (1999)
Jak kiedyś dawno temu dałem jakiś in numer z 2 płyty, to się mirkowie potem n----------i między sobą w komentarzach, twierdząc z jednej strony że to kicz i bezguście, z drugiej
@cult_of_luna drogi Mirku, jestem z tym tagiem od wczesnych początków i muszę przyznać, że czuję dumę, że mogłem tyle dobrych kapel i piosenek dzięki Tobie poznać. Czekam na następne 1.5k. :)
Ech, jak Edlund na początku tego wieku nagrywał te rockowo-gotyckie płyty pod szyldem Tiamatu, to ja akurat byłem zachłyśnięty ich death-doomową przeszłością i słabo poważałem te wszystkie Skeletony Skeletrony i kolejne albumy. Po latach doceniłem, kiedy nic podobnego już nie nagrają ( ͡° ʖ