#anonimowemirkowyznania
Nad którymi aspektami przegrywu można pracować w ramach #psychoterapia? Jak terapeuci podchodzą do takich okoliczności, co można w ogóle robić z takimi problemami?

1. 30+ lat, kissless virgin, bez przyjaciół i bardzo doskwiera mi samotność. Terapeuta nie znajdzie mi jednak przecież partnerki ani nie zostanie moim kolegą.
2. Bardziej introwertyk, średnie umiejętności społeczne, w wielu rodzajach interakcji nigdy nie uczestniczyłem.
3. Mimo wieku zebrałem mało doświadczeń życiowych. Próbowałem
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania:
Nad wszystkimi, które wymieniłeś.
Nie wiem czy tak było, ale podejrzewam że przeżyłeś jakąś traumę w przeszłości, albo kilka. Nieprzepracowane traumatyczne doświadczenia mają bardzo duży wpływ na nasze zachowanie, emocje, myślenie o sobie i ogólnie na całe nasz życie. Powodem jest nadwrażliwość ciała migdałowatego w sytuacjach, które nasz mózg uzna za podobne do traumatycznych wydarzeń. Ciało migdałowate odpowiada za odczuwane emocje i ma pierwszeństwo przed płatem czołowym. Zatem nie możesz
  • Odpowiedz
RadosnyBrowar: Terapia to scam taki sam jak PUA bioenergoterapeuci etc chodziłem pół roku na terapie i równie dobrze mógłbym czytac rady z #rozwojosobistyznormikami koleś ciagle tylko chciał roztrząsać dzieciństwo No i ok to było fajne przez 2-3 miesciace opowiadać o tym, powiedzieć rseczy których nigdy nikomu bym nie powiedział. Ale…gdy doszło do pracy nad teraźniejszością wjechały teksty typu „musi pan wychodzić więcej do ludzi, spróbować afirmacji, medytacji, modlitwy” do
  • Odpowiedz
  • 7
Jak dzielimy się problemami to ja też się podzielę. ʕʔ Odkąd jestem w #szpitalpsychiatryczny to ciągle słychać jakieś szumy, głosy itp.
Mój problem jest taki, że wydaje mi się że ktoś mówi coś o mnie. Czasam są to głosy pozytywne bądź neutralne, ale głównie są to rzeczy takie jak:

"zesrał się", "on jest z-----y", "qew12 śmierdzi", "on się nie mył", "cuchnie", "zeszczał się", "zeszczał się do wanny",
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mikeprzegryw1: Wolę umrzeć wiedząc ze próbowałem...
A nie mieć potem żal do siebie ze nawet nie podjąłem się walki...
Gdy nadejdzie czas mego końca odejdę z uśmiechem na twarzy ze się nie poddałem...
W sumie trochę śmieszne bo tydzień temu bym takich słów chyba nie napisał...
  • Odpowiedz
Opowiem mój sen...
Na początku byłem na plaży z rodzicami i jeśli dobrze pamiętam uch znajomymi...
Były dymy ze stary się nachlał więc poszedłem spać na koc...
Jak się obudziłem to stwierdziłem ze idę do hotelu i nie wiadomo czemu była torba mojego trenera...
Dalej średnio pamiętam ale było coś z meduzami po prostu ktoś miał dużo meduz i je sobie trzymał...
Później byłem u siebie w garażu i znalazłem jakieś napoje typu millermilch...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Straciłem ten bojowy nastrój który miałem w nocy ale nadal nie jest źle...
Jeszcze się trzymam i mam siły dalej iść mimo że samotność dobija coraz mocniej...
#gehenna
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jestem takim człowiekiem który obojętnie co by nie zrobił to i tak prędzej czy później wróci do pozycji wyjściowej czyli dna.
Nie ma sensu jakoś logicznie tego tlumaczyc czy zrzucać winy na coś innego.. po prostu klątwa gehenny wisi nade mną i tu się nie da już nic z tym zrobić..
#gehenna
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kamil-mg: podjąłem już dziesiątki prób robienia czegoś i nic mi nie wyszło albo nic nie przyniosło dobrego skutku. wnioski są takie że nie nadaje się do niczego, nikt nigdy nie będzie chciał mieć że mna jakiejkolwiek relacji i nie pasuje do tego świata..
  • Odpowiedz
  • 1
@zbysiunio Idzie średnio ale jakby corsz lepiej nie wiem, ogólnie jak o coś zapytam to pomagają, ogólnie ludzie są mili ale niektórzy dogadują czasami jakieś głupoty albo ogólnie są tacy jakby byli tam za kare...
  • Odpowiedz
Kiedyś pojechałem daleko spotkać się z dziewczyną poznaną tutaj na wykopie.
Zapewniała mnie wielokrotnie że s----------e jej nie przeszkadza, myślałem że faktycznie jest jakaś inna niż wszystkie, ma swoje problemy to może nie oczekuje od kogoś żeby byl jakiś super i że być może mnie zaakceptuje.. jednak spotkanie okazało sie katastrofą..
Od razu było po niej widać że nie odpowiada jej moje towarzystwo i ma chęć jak najszybciej uciec..
Po tym załamalem
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach