Byłem dziś świadkiem sympatycznego podejścia do problemu naszej dzielnej Policji.
Tak więc na ulicy leżał ledwo przytomny, zdemolowany menel i podjechał radiowóz z dwoma panami. Wysiedli w gumowych rękawiczkach. Myślałem, że z miejsca wezmą go za fraki i do wozu, tymczasem podeszli, sprawdzili że żyje i w te słowa do niego : "Czym możemy służyć? Może papieroska? Potrzeba czegoś?"
Takiej






























Pamiętaj, że Twój język świadczy o Tobie. Na przekór wszechobecnej bylejakości staramy się o lepszą kondycję polszczyzny. Twoja wypowiedź zostanie zmodyfikowana tak, aby nikomu z obecnych nie zwiędły uszy. #frugo
Komentarz usunięty przez autora