@hqvkamil: jak polityk: nie wiem , nie pamiętam, to tylko jeden luźny komentarz :) A na poważnie, to obejrzałem jeszcze raz, i nadal mam mieszane uczucia, ja nie potrafię zarżnąć się do końca, zawsze najważniejsze jest dla mnie po pierwsze ukończyć bieg w dobrym zdrowiu, nawet maraton kończę z lekką rezerwą. Na pewno teraz już był nie napisał takiej łatwej jednostronnej opinii. Po przekroczeniu pewnej granicy wszystko może się zdarzyć,
  • Odpowiedz
@Khrone: Znam to. Pomaga mi złapanie swojego tempa oddychania, jeśli to nie pomaga to postój i skłon, marsz aż odpuści i bieg dalej. Ostatnio coraz rzadziej mnie łapie i żałuję, że kolejny bieg dopiero we wtorek.
  • Odpowiedz
@MrsGreen: Dzięki, spróbuję we wtorek -- kolka łapie mnie zawsze gdy biegam, trzeba znaleźć na nią sposób :)

Bardziej mi przeszkadza jak biegnę wolno, ale gdy przyspieszę to to że boli jakoś mniej mnie obchodzi - chociaż tak pewnie nie powinno się robić :/
  • Odpowiedz
@Elveen: No nie wiem, nie wyobrażam sobie 20 km. Dzisiaj tak mnie kolana napierdzielają że szok. Chociaż z drugiej strony jeszcze 1,5 miesiąca temu bym powiedział że 10 km to since-fiction...
  • Odpowiedz
14595.54 - 5 = 14590.54 km

Miałem zrobić dzień wolny... sorka, nie usiedziałem.

Przy okazji - b.ciekawe porównanie: sześć miesięcy przygody z bieganiem, ten sam dystans, podobna godzina ale dzisiaj duuuużo cieplej i duszniej. Systematyczny trening i walka z kontuzjami po drodze.

listopad:
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

14657,77 km - 10,11 km = 14647,66

YEAHHH Moja pierwsza dycha. Wszystko mnie boli ale było warto, po czwartym kilometrze biegłem chyba bardziej siłą wolni niż kończynami ale jestem szczęśliwy jak cholera, bo to od razu przeskok z ledwo wyciągniętej piąteczki na całkiem równą dyszkę :)

edit: zapomniałem o endomondo :)

http://www.endomondo.com/workouts/188458143/5066703
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

14672,27 - 5,50 = 14666,77

Zapomniałem telefonu, więc nie miałem endo, ale obliczyłem na google maps. Ledwo przed deszczem zdążyłem i już się zaczęło robić szaro, a biegać po lesie w takich warunkach nie przepadam :< Zawsze mam stracha, że coś mnie napadnie T.T

#sztafeta #runforrestrun #forrestroute #biegajzwykopem
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zawsze mam stracha, że coś mnie napadnie T.T


@macoss94: Ja zawsze takiej paranoi dostaję, jak zostaję na noc nad jeziorem - jak nie ma nikogo w pobliżu to zwykle szybko wymiękam i wracam do domu ;F
  • Odpowiedz
@sayane: też prawda. Głupio trochę było wciskać się z taką odległością, bo tu wszyscy po tyle biegają, ale się cieszę, że się chociaż na tyle spontanicznie zmotywowałam :D
  • Odpowiedz
@peradon: w sumie nie planowałem bo w Warszawie wycisnąłem z siebie wszystko i było 1:33:16, ale tu pogoda sprzyjała i udało mi się utrzymać stałe tempo bez straty na punktach odżywiania, które po prostu omijałem
  • Odpowiedz
14753,05 km - 10,52 km = 14742,53 km

http://www.endomondo.com/workouts/188314307/7545842

Bieg Europejski 2013 na 10 km w Gdyni. Trasa z atestem PZLA. Podaje oficjalny czas netto STS: 00:43:28, czyli pobiłem rekord z lutego na tej samej trasie o 00:04:27. Miejsce 429. na ~3700 zarejestrowanych. 132. w kategorii mężczyzn 20-29 lat.

Drugi
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Marciń to jest jednak świr w pozytywny tego słowa znaczeniu. :P Transvulcanii 83 km na 10-ym miejscu ! Z czasem 7h 52min 21 sek. Masakra Hercog na 55 miejscu a Kilian Jornet z rekordem trasy na Transvulcania 2013 (83km) czas: 6h 54min 9 sek Ja pierdziele!

#biegiultra #runforrestrun #forrestroute #bieganie2013 #biegajzwykopem #bieganie #szuraniezwykopem #biegajnoco

http://www.endomondo.com/challenges/9351501
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach