@edicsson: dzisiaj momentami było jak z zamkniętymi oczami, bo niektórzy oczywiście muszą sprawdzić kilkukrotnie długimi światłami co to takiego jedzie z naprzeciwka. Na szczęście convoy pozwala się zrewanżować ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@edicsson: dzisiaj widziałem tylko kota, na szczęście grzecznie siedział na poboczu. W lato widać trochę sarenek, głównie na przedostatnim odcinku przed Kałuszynem i tam gdzie stoi ta naczepa z reklamą w Niedziałce, ale to raczej w bezpiecznej odległości od drogi.
  • Odpowiedz
@Mortal84: Cała kawiarenka jest w takim babcinym klimacie (choć babcie nie podgrzewają szarlotek w mikrofali:))
Przyjedź kiedyś do nas na dłużej, to Cię zabierzemy:)
  • Odpowiedz
@fixie: w moim rejonie taką fotkę mogę zrobić na pierwszych 2 km, później jestem tak u-----y w błocie, że szkoda aparatu wyciągać( ͡° ͜ʖ ͡°)

  • Odpowiedz
384668 - 14 - 46 = 384608

14 - jak się ignoruje intuicję która (od zauważenia lodu na drodze, po stwierdzenie, że jestem jedną z tych osób na ustawce co mają najwęższe opony) krzyczy żeby wrócić do domu i poczekać aż zrobi się cieplej, to się kończy glebą i kolejnym pękniętym kaskiem do kolekcji.
46 - a jak na wyświetlaczu mp3 widziszWarsaw or The First Breath You Take After You Give Up od
rdza - 384668 - 14 - 46 = 384608

14 - jak się ignoruje intuicję która (od zauważen...

źródło: comment_qq9op8ASCmerdKLguiIjAGdG7ph2QUnY.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

384779 - 111 = 384668

Wyjechałem jeszcze przed wschodem słońca coby być już po wszystkim przed południem i to była najgorsza decyzja. Na początku mimo, że było -1 to jezdnia całkiem spoko bo sama woda. Wjechałem trochę wyżej i już pojawiał się szron. Wtedy wzmogła się moja koncentracja po to żebym ją stracił kiedy wjechałem na lód :D. Gleba. Pierwsza od 2,5 roku. Upadłem na stronę napędową i całe szczęście, że hak nie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

385765 - 47 - 7 - 102 - 120 - 17 = 385472

Dzień 1, co ja robię na rowerze podczas deszczu w grudniu?
Dzień 2, wiatr, więcej wiatru
Dzień 3, z wiatrem na pociąg

#
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mortal84: Do zobaczenia ponownie w trasie. Co prawda teraz było tylko przez czas mrugnięcia powieką, ale zawsze. Tak się zastanawiałem kiedy wpadnę na Mortal84 w jego tour de Beskidy będąc w rejonach Bierunia. No i trafiło.
  • Odpowiedz