@the_Fam Niestety w polskim YT brak interesujących filmów z festive. W każdym przewijają się te same motywy: kawa, owsianka, sprawdzenie na telefonie jak bardzo zła jest pogoda, dopompowanie powietrza do opon. Potem zmagania z wiatrem, zimnem i pokazywanie cierpienia i poświęcenia. Nudy.
@oskar1100: No i taką koncepcją ludzie z góry pozbawiają się szans. Powinno wygrać coś wesołego, a jeśli już pokazującego, że jest ciężko, to jakiś hardkor od jakiegoś Fina, co po przejechaniu 500 kilometra rozbiera się i wskakuje do przerębla. :D
Jakoś mnie rozleniwił sukces #festive500 i spocząłem na laurach. Trzeba się zacząć ogarniać jakoś, bo kilometry same się nie nakręcą w 2018 roku, i do równika daleko...
Rok 2018 dla mnie będzie dość intensywny w dłuższe dystanse, takie przynajmniej mam postanowienie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Nie odpuściłem #festive500, nie zamierzam również innych wolnych dni na jazdę. Pierwszy ultramaraton Piękny Wschód, kolejny Wisła1200 i jak dobrze pojadę PW to i BBT...
Bardzo dziękuję @rdza za zaproszenie do Warszawy, dzięki temu udało
Na wszelki wypadek przypomnę, gdyby ktoś nie wiedział o co chodziło. Należało przejechać na rowerze 500 km w 8 dni - od Wigilii do Sylwestra. Pogoda kolejny rok z rzędu dopisała i bez większych problemów można było taki dystans zaliczyć. Ogółem w Polsce #festive500 ukończyło 290 osób na 853 zgłoszone, a wykopowa lista chwały przedstawia się następująco:
Weekendowe dokręcanie do #festive500 ukończone. 101 - pomimo ładnej pogody w ciągu dnia na rower mogłem się wyrwać dopiero ok 16 stąd praktycznie po chwili zrobiło się ciemno. Na szczęście księżyc prawie w pełni więc nie było ciemno jak w .... 105 - ostatnia setka (#67) do 500ki zaliczona przez Tyniec i Niepołomice czyli najbardziej "klasyczna" trasa na zakończenie sezonu ad2017
#festive500 w tym roku zrobiony na o-------l. Nie było za bardzo czasu, za dużo pracy, znajomych, którzy na święta wrócili do Polski i trzeba było się spotkać itd. Więc raczej jazda, aby zaliczyć.
Pierwsze dwa dni Makrokeszem taty na Podkarpaciu, deszcz i w ogóle tak sobie, ale lubię te moje tereny. Tylko tego
Pierwsza edycja w której biorę udział. Udało się przekręcić 526km wspólnie z kumplem. Pogoda była przystępna dlatego udało się bez męczenia się ze śniegiem czy deszczem. Kilka zdjęć w linku
Się pochwalę, #festive500 odhaczone po raz trzeci, w tym roku pogoda sprzyjała i w 8 dni wykręcone 610 km. Cały świąteczny serniczek spalony. #rowerowykrakow #szosa
#festive500 501/500 Udało się pierwszy raz ukończyć festive500. Bardzo się cieszę bo na szosie jeżdżę dopiero od września i bardzo mi się to spodobało (ʘ
#festive500 zaliczone! W tym roku przejechałem 12 749 km i jest to mój najlepszy wynik, odkąd zacząłem jeździć. Najlepszy miesiąc, sierpień - 1819 km, najsłabszy, kwiecień - 562 km. Jutro wolne. Trochę #chwalesie, ale kogo to? #rowerowyrownik #ruszwarszawa
Miało być w okolicach połowy brakującego dystansu, wyszło troszkę więcej. Nawet przeszło mi przez myśl dokręcenie tego do końca, ale lód na zakrętach, zmarznięte stopy i zamarznięta woda w bidonie odwiodły mnie od tego pomysłu.