uwielbiam noc, jest taka cicha, spokojna, taka jedyna w swoim rodzaju... wtedy polowe mozgu odpowiedzialna za sprawy codzienne mozna wylaczyc... mozna sie skupic na mysleniu, rozkminach, na feelsach, na sobie
Ale mnie naszły feelsy. Mirki, bardzo często nie zauważamy tego co mamy pod nosem, w zasięgu ręki. Nie zauważamy jak pewne rzeczy są istotne dopóki ich nie stracimy. A gdy już to się stanie żałujemy jednak wtedy jest już za późno. Dlatego proponuję Wam zrobić coś nadzwyczajnego:
Mirki, wzięło mnie na #feelsy. Kojarzycie to uczucie lub jak kto woli stan umysłu, który towarzyszy(ł) nam w sytuacjach typu:
- wakacje na dłuższym "naturalnym" wyjeździe (nie mam na myśli tygodniowe all inclusive :D tylko np. swojskie miesięczne wakacje na wsi, gdzie nic nas nie goni)
- długie nocne rozmowy po ciemku przed zasypianiem, gdy ktoś u nas nocuje (lub my u kogoś)
Jestem w trakcie pisania #prezentacjamaturalna na ustny j. Polski. Temat: "Człowiek w obliczu wojny(...)". Szczerze mówiąc nie sądziłem, że ta analiza będzie tak trudna. I bynajmniej nie chodzi mi tu o to, że nie lubię pisać czy wypracowania pracuję jako dopust boży, nie...
Praca jest trudna emocjonalnie. Właśnie skończyłem analizę opowiadania "Pożegnanie z Marią" i sama końcówka mną wstrząsnęła (na lekcji mnie to tak nie dotknęło). Wojna to nigdy nie
Koleżanka z psychologii dała mi do zrobienia test który potrzebowała na zajęcia. Co chwilę pytanie o znajomych, czy często wychodzę ze znajomymi, jak się zachowuję wśród znajomych itd. itp. Czo te testy psychologiczne, prosto w moje #feelsy ;_; #tfwnofriends